Czy ludzie są hipokrytami? Co jest takiego fajnego w "dojściu do czegoś własnymi rękami"? Lata wyrzeczeń, cierpienia, upadków, setki godzin nauki, zmarnowanego życia po to żeby wybić się ponad przeciętność albo i nie (bo od ciężkiej pracy nikt nie został milionerem). W każdym przypadku ilość wysiłku jest nieadekwatna do wyników więc z czego się cieszyć? Być wygrywem i olać cały ten matrix to właśnie mieć dobry start od początku gdzie jesteś skazany na sukces. Zawsze chciałem być jak Elon. Pewnie przez jakiś czas korzystałbym z życia i wydawał na głupoty ale potem żeby mi się nie z nudziło to hobbystcznie próbował sił w różnych branżach bo mógłbym sobie pozwolić na takie zabawy. To tak jak wygrać milion i nadal chodzić do pracy żeby mieć zajęcie, tylko tutaj miałbym większe pole do zabawy i mógłbym się zaangażować coś bez ryzyka większej straty na majątku. Sama świadomość że możesz robić co chcesz i niczym nie musisz przejmować jest mega uwalniające a jak jeszcze robisz coś "pożytecznego" to masz fanów.#przemyslenia #elonmusk #wygryw #przegryw #rozwojosobisty

