Jak udaje Wam sie znalezc sile by wstawac rano do pracy? Mowie tutaj o osobach ktore nie maja siekiery nad glowa w postaci dzieci albo hipoteki. Tyle ludzi na swiecie, tyle automatyzacji, tyle procesow, taka technologia a my wciaz jak te szczury 40h+ tygodniowo na robieniu totalnie bezsensownych rzeczy. Przekladanie cyferek w excelu, rysowanie schematow, wymyslanie gdzie dodac guzik by uzytkownik kupil sztuczne zloto w grze. Ja nie potrzebuje duzo, nie potrzebuje auta, nie potrzebuje jesc w restauracjach Micheline, nie potrzebuje latania na wakacje do Japonii. Ja nie czuje zadnej motywacji…








