Generalnie nagonka na cały "kryzys" w IT sprowadza się do dwóch rzeczy: ego programistów i dysproporcja płacowa IT vs reszta Polski. Na zachodzie IT to praca jak każda inna, programista to zawód jak każdy inny, no chyba że mocno się wyróżniasz to masz o 1,2-1,8x zarobki większe. W Polsce to zazwyczaj klepanina dla zagranicznego #korpo a i tak ego programistów nakazuje porównywać się z lekarzami czy prawnikami a czemu nie księgowymi, marketingowcami czy szeregowymi analitykami którzy nigdy nie przebiją 10k? I to jeszcze do mitycznych lekarzy, gdzie jak nie masz swojej prywatnej klinikii albo…