Mieszkam w Szczecinie i na mojej dzielnicy emeryci biją się o miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych. W życiu bym nie pomyślała, że do takich czasów dożyje, a powiem wam, że jest na co popatrzeć, komedia normalnie. Wiecie co jest najlepsze w tym wszystkim? Ci emeryci nie są niepełnosprawni, o wózkach, czy jakoś kulejący. Normalnie sprawni, potrafią biegać i karteczki za wycieraczki wystawiać, że nie powinieneś parkować, bo nie jesteś z naszej dzielnicy(sama raz widziałam taka karteczkę za szybą, jakiegoś auta). Dorąbali się ostatnio do mojej sąsiadki, starszej, ma męża ledwo chodzącego o…

