Dochodzę do wniosku że nie ma innej drogi dla przegrywa niż: rozwój osobisty oraz kształtowanie charakteru. Przez rozwój mam na myśli rozwijanie swoich umiejętności oraz hajsmaxxing. Jak już przegrywać to w dobrym stylu a nie ma co ukrywać hajs otwiera furtkę do wielu drzwi i dobrze jest po prostu żyć na poziomie. Przewagą może być to że #przegryw ma więcej czasu wolnego, żadnych zobowiązań, żony, dzieci więc zamiast poświęcać czas na głupoty to możnaby zastosować 80/20 ratio nauki do czasu wolnego. Co do charakteru to mam na myśli, że trzeba jednak być pozytywnym, zabawnym i ćwiczyć…



































