Opublikowane

Refleksje na temat blackpill i prawdziwego życia

Pytanie o ekspertów z dziedziny #blackpill oraz #zwiazki: Ostatnio wzięło mnie na refleksje czy normiki mogą się mylić? Lub czy miliony mogą się mylić? Chodzi mi o blackpill i kwestie odejścia od tradycyjnej roli NPC-a (związek, ślub, ew. dzieci, dom, itd.) i wejście w buty buntownika który zna prawdę i nawet nie chce uczestniczyć w tym cyrku. Zazwyczaj mam luz bo mieszkam z matką, robota na minimum, prawie wgl obowiązków ale ostatnimi czasy mam trochę zapieprz z różnymi rzeczami na raz i brak czasu na nic - zupełnie jak większość normalnych dorosłych. I tak mnie naszło, że teraz rozumiem tych normików - jakbym ja sam miał to wszystko ogarniać a jeszcze żyć sam jak palec, opłacać samemu rachunki to ja bym zwariował chyba. Może oni to wiedzieli od początku? Że nie kwestionują natury, kobiet, tego że czasem nie jest kolorowo ale za wczasu ogarnęli sobie kogoś z kim chociaż na minimum się dogadują, jako tako się podoba żeby po prostu było łatwiej. Bo takie NPC-owe gadanie o znalezieniu panny bo trzeba i każdy musi kogoś mieć traktowałem z prymrużeniem oka bo każdy tak gada ale może w tym jest mąrość którą docenia się dopiero potem? Wiecie, nie zawsze będą rodzice żyli, pomagali wam finansowo, organizacyjnie a żyć potem trzeba i "fajnie być przegrywem" jak się ma te 2X lat i można sobie jeszcze przedłużyć młodość ale potem będzie brutalne reality check.#niebieskiepaski #przegrywpo30tce #przegryw #redpill #zycie #samotnosc #rozowepaski #doomer
110

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
dumny-fan-10 pisze:
mieszkam z matką, robota na minimum, prawie wgl obowiązków
W takim przypadku faktycznie blackpill zmaterializował się sam, szkoda tylko mamy wiecznego synka.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
nieustępliwy-optymista-13 pisze:
@vympayer rozumiem ten punkt widzenia ale jednak z tego co widzę to 99% tych "zaradnych" dorosłych jednak potrzebuje kogoś w dalszym etapie życia bo nie ma szans żebyś wszystko zrobił sam organizacyjnie i czasowo. W sensie to po prostu kwestia praktyczna i założmy że masz ambitniejszą pracę i dojeżdżasz 1h to już jest to mega utrudnienie. A potem weź jedź na wakacje samemu odpocznij i z kolei płacisz 2x więcej za pokój a jeszcze nie pójdziesz się kąpąć do morza bo popilnuje rzeczy. Czaisz? Obojętnie czy mieszkasz w matką czy jesteś zaradny to w pewnym wieku to po prostu naturalna rzecz żeby było łatwiej.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
dynamiczny-artysta-85 pisze:
@czescmampytanie a czy to nie jest właśnie normicka intuicja albo po prostu instynkt przetrwania? W wieku 30+ pasuje kogoś mieć chociażby ze względów ekonomicznych więc podświadomie warto kogoś za wczasu mieć nawet nie dla miłości. Każdy organizm chce jakoś przetrwać a to naturalny sposób na przetrwanie (życie w parze), zwłaszcza że obecne życie jest skontruowane pod bycie w parze (wakacje, koszty, warunki kredytu, opłaty, itd.)
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

mc06wpo5vxju5ccu6q70rhux

Dodane: 19 maja 2026 - 19:49:30
Opublikowane

Autor był widziany4 miesiące temu
Zobacz wszystkie wpisy