Myślicie że korelacja pomiędzy zostaniem #przegryw a wychowaniem może być większa niż z wyglądem? Chodzi mi o to, że w praktyce widzę że prawie każdy kto miał normalny dom (np. dwoje rodziców) to ogarnął się w życiu obojętnie jak wyglądał. Z drugiej strony znam wiele osób z rozbitego domu (np. rozwody, brak miłości, patola) i ciężko mówić o udanym życiu, nawet jak mieli warunki wyglądaowe. Nie kwestionuje wpływu wyglądu ale trzeba brać pod uwagę 3 rzeczy:- ogólnie mało osób jest na prawdę brzydkich i na prawdę ładnych, większość osób jakie kiedykolwiek znałem oscyluje w granicach 4-7- typy w okolicach 3-4 spokojnie znajdują #zwiazki, wiadomo że ogólnie nie mają powodzenia ale są w wieloletnich związkach- wygląd często bywa dodatkiem, boosterem gdy mówimy o poznawaniu poza #tinder, gdzie spora grupa związkowców poznaje się poprzez znajomych, na studiach, w szkole, we wczesnym etapie ogólnie gdzie jest wiele punktów wspólnych.Innymi słowy, mam teorię że jak ktoś miał w miare normalny dom to jakoś sobie radzi. Typy których kiedyś gnębili w szkole poznali sobie potem jakieś przeciętne Kasie czy Basie i tak sobie żyją, nawet nie zdając sobie sprawy o takim pojęciu jak przegryw. Z drugiej strony jak ktoś ma słabe wzroce z domu to wygląd będzie tylko kolejną przeszkodą. Osoby będą sabotować relacje, wycofywać się z rynku a wygląd będzie tylko utwierdzeniem w przekonaniu (np. żadna nie zagaduje to żadna nie chce).#psychologia #niebieskiepaski #rozowepaski #rodzice #wychowanie #dzieci #relacje #blackpill #redpill

