Właśnie oglądam debatę na kanale Nowy Ład na temat tego jak poprawić demografię i z jednym o czym jest tam mowa musze się zgodzić, a mianowicie: brak kasy brak mieszkań. Doskonale zdaje sobie sprawę, że jest to problem dla wielu osób, ale czy jest to jedyny problem? No nie. Nawet gdyby dać tym ludziom mnóstwo kasy i każdemu wille z basenem i 10 pokojami, to tych dzieci i tak by nie było, bo nie mieli z kim ich by mieć. Oprócz kryzysu demograficznego mamy też kryzys samotności czego ja jestem idealnym przykładem. Mam kasę, mam samochód, mam motocykl i mam trzypokojowe mieszkanie. W teorii…