"Na wsiach i w miasteczkach. Kiedy mniej więcej 20 lat temu mówiłem i pisałem o tym, że problem będzie się pogłębiał, nie chciano mi wierzyć… A dzisiaj dane Głównego Urzędu Statystycznego mówią wyraźnie: na wsi i w prowincjonalnych miejscowościach jest 126 mężczyzn na 100 kobiet. Najbardziej aktywne kobiety przeprowadzają się do metropolii, dlatego w dużych miastach jest odwrotnie. Tu jest dużo kobiet, tam – dużo mężczyzn.[...]W przypadku kobiet życie w pojedynkę wcale nie oznacza samotności. Są szacunki mówiące, że w dużych polskich miastach jest już 1,5 mln singielek, ale nie są to osoby…



























