Jak można narzekać na rynek matrymonialny szukając TYLKO na #tinder? Przecież to idiotyczne. Równie dobrze można iść wieczorem do piekarni i narzekać, że nie ma świeżego chleba albo w ogole nie ma.PrZeCiEż Na TiNdErZe Są Te SaMe KoBiEtY kTóRe MiJaSz Na ŻyWo!!!!111- od lat non stop te same profile (potwierdzone waszymi wpisami + wątki na reddicie; ten sam problem na całym świecie)- laski +175cm, które nikogo nie mogą znaleźć na żywo (fajnie gdybyś miał te minimum 200cm bo lubię wysokie buty hihi)- azjatyckie fejki od kryptowalut- profile boty do reklamowania instagrama (zazwyczaj 1 zdjęcie, opis to odnośnik do insta, nigdy nie odpowiadają)- laski minimum 8/10, czyli fejki których zdjęcia wyszukuje na google grafika- eksperymenty wykopu- szukanie partnera na wesele- konta tylko po to żeby robić sobie z chłopów beke z psiapsi na domówce i wrzucać screeny- toksyczne laski po przejściach, ons/fwb, bez ojca, z borderline, narkomanki, duże dzieci, kompleksiary (najczęściej kumulacja kilku cech)Zrozumcie wreszcie. Prawdopodobieństwo spotkania normalnej osoby jest tak małe, że w przybliżeniu daje ŻADNE. Normalna dziewczyna szybko ucieknie a jak zostanie to stanie się taka sama -> ją zghostowali/olali po spotkaniu/wkurzyli -> ona będzie robić to samo innym. Na żywo poznajecie osoby zgodnie ze swoimi zainteresowaniami i otoczeniem (praca, studia, hobby, ulubione miejsca, koncerty), więc tym bardziej dużo prawdopobieństwo sparowania a nawet jak spotkanie na swojej drodzę toksyczną laskę to szybko dacie sobie spokój i zmienicie otoczenie. Tinder skupia właśnie takie osoby i jest zbiorem lasek, od których na żywo trzymalibyście się z daleka.

