Opublikowane
W jaki sposób ponownie nauczyć się używać papieru toaletowego? Po wybuchu pandemii przez 3 lata pracowałem z domu i przez ten czas wyrobiłem sobie nawyk, żeby po załatwieniu potrzeby nr 2 myć się, zamiast rozsmarowywać resztki papierem. Kiedy Januszex wezwał, moim honorem był powrót do biura, a tam pojawił się problem pod tytułem "obrzydzenie do używania papieru". Robię co mogę, żeby nie załatwiać się w pracy, ale nie zawsze się to udaje i potem czuję się brudny... Tak mi się przytrafiło dzisiaj i pierwsze co zrobiłem, to prysznic i dokładne wymycie.Ten wpis może brzmi jak żart, ale dla mnie to poważny problem. Ciężko będzie mi się kontrolować i nie zawsze zapanuję nad potrzebami fizjologicznymi, żeby wytrwać do powrotu do domu.#pracbaza #korposwiat #gorzkiezale #gownowpis
339

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (36)
mirko_anonim
Opublikowane
precyzyjny-widz-38 pisze:
#gielda co z sforce? Wie ktoś? Trochę brakuje jego wysrywow na tagu
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zrównoważony-marzyciel-17 pisze:
Nie aktualne juz
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Odrzucone
dokładny-opiekun-7 pisze:
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
uczciwy-poeta-21 pisze:
Witam, wrzucam info dzięki ktoremu może po wpisaniu w google się wyświetlą.Chodzi o człowieka który pracował w tak zwanym Gringo Barze.Gość ten nazywa się Piotr Szymon "Saper" Sapożnikow i jest oszustem który próbuje wyłudzać pieniądze przez blika.Nie wierze w polski wymiar sprawiedliwości dlatego wrzucam info i mam nadzieję że wiadomości nie zostanie usunięta.[foto]https://ibb.co/jP85Pp1k(https://wykop.pl)
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Usunięte przez moderatora
nieugięty-obserwator-93 pisze:
Witam Mirki,Mam 20 lat, mieszkam z Tatą w Warszawie, jestem studentem.Aktualna kwota alimentów którą płaci moja mama na moje utrzymanie jest kompletnie niewystarczająca (kwota jest trzycyfrowa). O wiele wiele większą część na moje życie utrzymanie płaci mój tata, z czym nie czuję się dobrze. Jednak jakakolwiek próba rozmowy z mamą kończy się na "idź do sądu". Jestem niestety ale postawiony w trudnej sytuacji, lecz poszukuję prawnika/radcy prawnego na terenie Warszawy (najlepiej lewa strona wisły) w sprawie pozwu o powiększenie alimentów. Jako iż jestem pełnoletni to ja będe składał pozew a nie mój tata.#poradyprawne #porady #prawo #prawnik #prawnicy #warszawa #adwokat #adwokaci
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
szczery-obserwator-45 pisze:
#rower kto ma pierwszeństwo na przejeździe rowerowym. Zakładamy że samochód wjedzie sekundę szybciej na ten przejazd , czyli rowerzysta będzie ok 4 m od wjazdu.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zdecydowany-opiekun-50 pisze:
Na konto ile na xtb który etf lepiej inwestować?BETA ETF NASDAQ-100 PLN Hedged Portfelowy FIZ (ETFBNDXPL)ETF na nasdaq w dolarach CNDX #gielda #ike
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
spostrzegawczy-przeciwnik-68 pisze:
No tak dokładnie
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
mistrzowski-sojusznik-54 pisze:
luźny milion, gdzie zainwestować? Jednorazowo max 100k szukam start-up'ówkrypto już mam
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Usunięte przez moderatora
precyzyjna-optymistka-52 pisze:
Hej,Dostałam pismo z GITD dotyczące przekroczenia prędkości, muszę wskazać osobę kierującą pojazdem. Po ślubie zmieniłam nazwisko i nie wymieniłam jeszcze prawa jazdy (powinnam to zrobić do 30 dni od zmiany danych osobowych). W aplikacji mObywatel mam mPrawo Jazdy z nowym nazwiskiem, ale na stronie GOV https://moj.gov.pl/uslugi/engine/ng/index?xFormsAppName=UprawnieniaKierowcow gdzie można sprawdzić uprawnienia kierowcy, widnieją dane na stare nazwisko. Lepie podać stare czy nowe dane?Czy przy wystawianiu mandatu sprawdzą również, czy prawo jazdy zostało wymienione? Słyszałam, że brak wymiany skutkuje utratą ważności dokumentu i konsekwencje są takie same jak jazda bez uprawnień.#motoryzacja #samochody #prawojazdy #policja #mandat #prawo #pytaniedoeksperta #pytanie
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Odrzucone
wyrafinowany-badacz-86 pisze:
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
niezawodny-innowator-36 pisze:
Czy Marcelina to ładne imię dla dziewczynki? #imiona #dzieci
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
rozważny-badacz-39 pisze:
są też tacy mężczyźni co jebali po 2-3 etaty by mieć wszystko. Teraz (ja) pracuję jako zwykły magazynier posiadając dom, dobre auto, mieszkanie...I nie chcę wrócić do kultu zapierdolu - 38lat i człowiek wypruty, ale ma to czego chciał. Majątek warty 1.5mln, a może i więcej, 173cm wzrostu, przystojny, ale niestety trochę niedosłyszy i jest kawalerem... kobietę na raz łatwo znaleźć ale do życia, tak by nie stracić? - trudne sprawy w chuj trudne. Dużo kobiet chciało mnie wjebać w dziecko, starało się wersją demo wyciągnąć hajs, upssss żadnej się nie udało. Jedyny plus z tego wszystkiego to, że rucham 20 lat młodsze, ale to też się nudzi...Nim się dorobiłem byłem we związku całe 11 lat....puściła babka szpary gdy ja pracowałem na wszystko, pół roku przed ślubem- tak wygrałem i nic nie straciłem, ale odbyłem ponad 30 randek w 2 lata, tylko 2 były spoko, ale niestety za daleko. Z aplikacji korzystałem i tam z reguły są mega odpady, ale pomiędzy nimi też są wartościowi ludzie, zagubieni których trzeba prostować...nie po drodze mi z tym. Musiałem to wylać komukolwiek, bo nawet przyjacielowi nie potrafię
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Odrzucone
zaradny-poszukiwacz-58 pisze:
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator grap32
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
niezależny-uczeń-66 pisze:
Hej.Jest tu ktoś kto ma osłabione libido/erekcje od momentu zaszczepienia lub przebycia covid?Chodzi mi konkretnie o osoby, które już wykluczyły wszystkie najczęstsze przyczyny osłabionej potencji (hormony, gospodarka węglowodanowa, problemy krążeniowe, ogólnopojęty styl życia).Na zagranicznych forach typu reddit tematów tego typu jest mnóstwo. Dziwne, że na naszym podwórku tak mało się o tym rozmawia.Jakiś czas temu opisywałem swój temat zaburzeń libido/erekcji na tym jak i kilku innych forach. Na każdym z nich dostałem kilka prywatnych wiadomości od facetów, którzy mają identycznie jak ja. Lekarzy czy ludzie z for mówią nam finalnie to samo - psychika. Sorry ale większość facetów którzy się ze mną kontaktowali prowadzą normalne życie, jak każdy inny przeciętny Kowalski. Lekarze to wogole mam wrażenie, że jak już nie są w stanie pomóc to ładują "psychika". Komunikowali się ze mną faceci między 18-45 rokiem życiem. 18 lat to chyba nie czas na problemy z potencją.Opiszę objawy które u nas wszystkich się pokrywają.Jest to nie tyle brak libido, bo za dziewczynami się oglądamy ale jakby impuls nie zszedł z głowy do wacka. Brak lub znaczące obniżenie częstotliwości jak i twardości porannych jak i spontanicznych erekcji. Większość zgłaszała, że spontanicznych jest praktycznie zanik (u mnie tak samo). Nie ma erekcji na bodziec wzrokowy, jedynie stymulacja członka zaczyna go pobudzać ale i tak nie jest aż tak twardy jak kiedyś.Jak to u was Panowie? Czy od czasów pandemii/szczepień zauważyliście pogorszony performance w kwestiach sexualnych?Jeżeli tak, to jak sobie z tym poradziliście?Dodam, że nawet na tym forum od 2020 roku, postów na temat dysfukncji sexualnych jest znacznie więcej niż było ich wcześniej, więc coś musi być na rzeczy.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
samodzielny-filozof-84 pisze:
@bossgirl: gdzie konkretnie taki dom?
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
błyskotliwy-filozof-82 pisze:
Siema Mircy. Ostatnimi czasy mój jak mi się wydawało dojrzały mózg zwariował. Przejdę do rzeczy i nie będę pisał eseju. Lvl over 30 here. Żonaty, bez bachorów itd. Związek stabilny i długi. Różowa niebrzydka z dobra pozycja. Ja też nie najgorzej, fachowiec, coś tam zarabiam. Od pewnego czasu, mam wrażenie że laska z którą pracuje, trochę za bardzo mnie lubi. Zdziwiło mnie to bo jest zajęta itd. Dosyć długo się już znamy, początkowo było wszystko ok, kumple z roboty, dobra współpraca i tyle. Od jakiegoś czasu zauważyłem że chyba (bo ja to jestem w takie sprawy cienki strasznie) jestem podrywany. Przejdźmy do objawów: częsty maślany wzrok który zauważam, patrzy mi w oczy i się tak łapiemy wzrokiem, co mnie strasznie peszyło. Wchodzenie w częsty kontakt fizyczny w przypadkowych momentach, tj nie zachowywanie żadnej odległości, kładzenie głowy na ramieniu, dotykanie mnie, kilka razy nawet bawiła się moimi włosami. Często mnie komplementuje i podbija moją wartość, śmieje się z głupich żartów, nawet specjalnie parę razy strzeliłem coś suchego czy seksistowskiego. Trochę to dla mnie dziwne bo nie jestem zbyt lubiany przez ludzi i ja sam jestem typem samotnika raczej. No i tu się zaczyna problem, bo chłop nie chce a myśli o niej, wypiera i racjonalizuje ale mózg jak zaklęty, działa jak chce. Serce jakoś mocniej puka. Jej głos który kiedyś mnie wkurwiał stał się jakiś taki miły w odbiorze. I teraz nie wiem już sam czy po prostu coś nadinterpretuje czy faktycznie coś jest na rzeczy. Nie ruszam tematu, bo się trochę cykam zgniłej atmosfery w robocie i o. PS: ostatnio nawet miałem wrażenie że jest o mnie xD zazdrosna.Podzielcie się proszę jakimiś swoimi doświadczeniami proszę.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
energiczny-przeciwnik-81 pisze:
Mieli. Co sądzicie. Pokłóciliśmy się z różową, bo zarzucilem jej, że nie dokłada się do czynszu za mieszkanie. Mamy zarobki w Polsce powiatowej ja ok8,5-10k ona 7,5 k. Mieszkanie+ rachunki to 800 PLN. Na początku spoko, że luz cholera, moje mieszkanie, ale po 1 roku nic się nie odzywała na temat kosztów, chociaż ciągle interesowały ją koperty z rachunkami że spółdzielni... Dzisiaj pękłem. Powiedziałem, że jej jedyny wspólny koszt to 600 na żywność i nic więcej ze wspólnych dodatków i jeśli prowadzimy wspólne i stabilne życie to powinna się dorzucić resztę kosztów za mieszkanie. Oczywiście wielki płacz, że to facet powinien o to dbać. Faktem jest, że mam to mieszkanie kupione i spłacone, ale, no trochę mnie to gryzie, że mam sam za to płacić ze swoich, a potem iść na miasto i płacić ze wspólnych (bo takie konto też mamy i wpłacamy tam drobne po 1k).Czy mam rację?#zwiazki
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
bezwzględny-szermierz-90 pisze:
Cześć. Nie bardzo wiem jak zacząć i pewnie będzie w tym poście mnóstwo niemających logicznego sensu zdań, ale chciałbym opowiedzieć coś o sobie. Dlaczego robię to tutaj? Nie wiem... Może tak łatwiej, bo nie potrafię tego powiedzieć na głos sam sobie, a co dopiero komuś innemu. Przez tekst i obcym ludziom może będzie łatwiej. Ale już do rzeczy. 27 lat, inżynier budowy, w pracy i w szkole zawsze radzilem sobie dobrze, może nawet bardzo dobrze. Nie zarabiam 15k netto, ale na finanse nie narzekam. Z boku ktoś powiedziałby, że zawodowo ogarnięty ziomek. Ale nie o tym ten wywód. Życie osobiste? Niektórzy określiliby jako porażka. Jak wspomniałem 27 lvl, prawiczek, bez ani jednego dłuższego i poważnego związku za sobą. Dlaczego tak - może ten post znajdzie odpowiedź. W gimnazjum kompletnie nie ciągnęło mnie do dziewczyn. "nauka to do potęgi klucz" i innego tego typu teksty, sporo gier komputerowych i jakąś aktywność fizyczna skutecznie zajmowały mi cały wolny czas. Brak dystansu do siebie też mi w tym nie pomagał. Ogólnie dziewczyny nie były w moim kręgu zainteresowań, były jakiś pojedyncze randki, próby podrywania, ale nic konkretnego z tego nie wyszło. Ostatecznie dałem sobie spokój i skupiłem się na nauce i gierkach. Zróbmy teraz skok do teraźniejszości. Tindera założyłem jakoś we wrześniu rok temu. W sumie z ciekawości, zobaczyć jak to wyglada, pójść w końcu od bardzo dawna na randkę. Było kilka podejść do tindera: zakładanie, usuwanie, znowu zakładanie. Chyba każdy tak miał. Ogólnie w ciągu roku wynikło z tego jakieś 12 pierwszych randek. Z niektórymi udało się spotkać więcej niż raz, ale spora część zakończyła się właśnie po pierwszym razie. W kwietniu sparowało mnie z jedną dziewczyną (jeśli to czyta to pewnie wie że o nią chodzi) i to odmieniło moje życie. Od razu złapaliśmy świetny kontakt. Zaimponowała mi swoją otwartością, wyrozumiałością, dojrzałością. Jest chyba pierwszą osobą, której się tak naprawdę zwierzyłem z swoich emocji. Napisała do mnie "dawaj, robimy terapię" a ja po prostu zacząłem pisać co mnie w tej chwili boli. Do laski z tindera... Od zawsze miałem i chyba nadal mam zaburzoną umiejętność rozpoznawania czy to co mnie trapi jest ważne, czy to pierdoła która nie powinienem się przejmować. Jak już próbowałem się komuś zwierzyć, to słyszałem teksty, "to są twoje problemy? Chciałbym mieć takie". Zaczęliśmy rozmawiać, dużo rozmawiać. Opowiedziała mi swoją historię, ja też powoli zacząłem się przed nią otwierać, zaprzyjaźniliśmy się, jednak było coś, o czymanie byłem w stanie jej powiedzieć, zawsze mówiłem o "tym" w cudzysłowie, ale te kwestie, mam nadzieję poruszę w dalszej części. Dzięki niej, odważyłem się pójść na konsultację do psychologa. Ale nie dałem rady powiedzieć wszystkiego o sobie. Chodzę na terapiez jest duża poprawa, jednak jest kilka nierozwiązanych kwestii. Przestałem oglądać porno jakoś w marcu tego roku. 0 filmów, zdjęć, po prostu całkowite odcięcie z dnia na dzień. Po pewnym czasie libido zaczęło o sobie dawać znać i zacząłem szukać ukojenia w świecie prostytucji. Pewna strona na "e" w internecie, masaże erotyczne itp. jednak ostatecznie nie skorzystałem z tej opcji. Zamiast tego po raz kolejny założyłem tindera oraz bumble. Poznałem tam dziewczyne, z którą wywiązała się krótka, ale jak na mnie intensywna relacja. Na drugiej randce na plaży, gdy zrobiło się już ciemno, leżeliśmy pod kocem, chwyciliśmy się za ręce, w końcu się odważyłem i zaczęliśmy się całować. Pierwszy moment - myślałem, że się porzygam. Zwalczylem to uczucie i po chwili zaczęło mi się podobac, jej zresztą też, oboje nas do siebie ciągnęło. Tego wieczoru przekroczyłem sporo swoich granic. W pewnym momencie zacząłem ją całować i schodzić coraz niżej wzdłuż jej ciała. Dotarłem do spodni, zacząłem rozpinać guzik i poczułem tak wielkie obrzydzenie do siebie, że myślałem, że naprawdę się porzygam. Ulga w momencie gdy zatrzymała mnie swoją ręką była nie do opisania. Dlaczego tak się dzieje? To chyba związane z "tym". Cholernie boję się to powiedzieć głośno, ale... byłem wykorzystywany seksualnie w wieku jakichś 5-7 lat (nie pamiętam dokładnie) przez starszego o 11 lat kuzyna... Nie pamiętam jak długo to trwało, ani ile razy się wydarzyło, ale wiem że się działo. Pamiętam dwa miejsca i pojedyncze zdania, które do mnie wypowiadał. Wraca to do mnie co parę lat i siedzi w głowie przez parę tygodni/miesięcy. Pierwszy raz wróciło jak miałem jakieś 12 lat. Siedziałem wtedy na roratach w ławce w kościele i praktycznie zacząłem płakać. Mówiłem sobie, że jak wrócę do domu, to powiem o wszystkim mamie. Nie mogłem wysiedzieć, ale wytrwałem do końca mszy, wróciłem do domu i powiedziałem... Ale nie wszystko... Płakałem, nie potrafiłem powiedzieć dokładnie co się wydarzyło. Powiedziałem, tylko, że braliśmy sobie na wzajem do buzi... Nie byłem w stanie powiedzieć więcej. Mama była w szoku, zresztą każdy by był. Dopytywała czy to wszystko, kiedy się działo, ale nie potrafiła mi pomóc. Powiedziała też zdanie, które zapamiętam chyba do końca życia: "wy byliście mali, nic się nie stało, to nic nie znaczyło"... Nie potrafię sobie z tym poradzić. Wiem, że to nie moja wina, jednak siedzi w głowie. Boje się że jak poznam w końcu jakąś dziewczynę, nie będę w stanie się z nią kochać. Nie lubię dotyku. Z dziewczynami jeszcze jakoś to idzie, ale w przypadku facetów, jeśli ktoś przeciąga uścisk dłoni albo co gorzej chwyta za bark, to praktycznie mnie paraliżuje. Mam ochotę wyrwać rękę albo odskoczyć od takiej osoby... Jest to tak naprawdę pierwszy raz kiedy się tym dziele. I nawet sam nie wiem czy jest coś co chciałbym dodać. Potraktowałem ten wpis jako moją spowiedź. Taki pierwszy mały kroczek do zwycięstwa z tak naprawdę samym sobą. Jeśli ktoś dotrwał do końca to jestem za to wdzięczny#przegryw #seks
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Odrzucone
nieustraszony-mistrz-60 pisze:
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
nieustraszony-narrator-70 pisze:
https://www.tiktok.com/@snixie32/video/7404212957682470176Mam ktoś ten filmik ? Aż mnie zżera ciekawość XD#tiktok#nsfw#ciocia
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Odrzucone
dynamiczny-archiwista-61 pisze:
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
wykształcony-opiekun-31 pisze:
miras anonim w normie widzę-normalne pytanie to odzew maks pięciu oszołomów bez jednej merytorycznej odpowiedzi-dosłownie g0wniany bait i dziewiętnaście osób się zlatuje( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
nieprzekupny-aktywny-3 pisze:
Po 15 latach związku baba to tylko ci dupe zawraca. Teraz to ja sobie wyobrażam jak fajnie byłoby samemu. Cały wolny czas tylko dla siebie, kasiorka też tylko dla mnie, tyle co w babe zainwestowałem to teraz nowym Porsche bym się woził za pół bañki. To przytulanie i inne czułości to tylko na jakiś czas... a sekz z jedną i tą samą dziewczyną się cholernie nudzi (jakbyś ruchał siostre). Jestem z moją właśnie ponad dekadę i teraz to bardziej dla mnie takie zwierzątko domowe, wiadomo że ją kocham, ale jak by jej nie było to też git...#rozowepaski #zwiazki #zwierzaczki #niebieskiepaski #zwiazki #gorzkiezale #przegryw #seks
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
intuicyjny-filozof-69 pisze:
Cześćmikroblog słynie z narzekania, więc ja z okazji piątku z pozytywnym przekazem. Może kogoś zainspiruje do działania ( ͡° ͜ʖ ͡°)Jestem szczęśliwy. Naprawdę szczęśliwy w życiu. Nie zawsze robię tylko to co chcę, ale tak czy inaczej jestem szczęśliwy.Żyję w mieście wojewódzkim, mam 40 lat. Mieszkam we własnym, spłaconym już mieszkaniu. Kończę wykańczać dużo większe mieszkanie, aby moja rodzina mogła żyć w komfortowych warunkach. Kupione przy minimalnym udziale kredytu. Spłacę w maks 2 lata.Mam piękną i mądrą żonę. Empatyczna, opiekuńcza, rozumie moje potrzeby. Nie utrudnia nawet jak robie coś co niekoniecznie jej się podoba. Przyjmuje że tak jest, że chłop czasem musi robić po swojemu. Ja wobec niej staram się byc taki sam. Jak czytam tutejsze opowieści o kobietach i ich odpałach, to serio doceniam moją kobietę. Nie jest idealna, czasem się spieramy, ale nigdy o coś istotnego. Patrzymy w tym samym kierunku.2 dzieci, szkoła podstawowa. Zdrowe (jakie to jest szczęście wie tylko ten co musi mierzyć się z chorobą swojego dziecka), samodzielne, poukładane psychicznie, doskonale radzące sobie w życiu, szkole, w środowisku znajomych. Absolutnie żadnych problemów.Rodzice wiek ok 70. Zdrowi, samodzielni, podróżują, póki co nie muszę w żaden sposób nimi się opiekować. Ale jeśli przyjdzie taka potrzeba, będę opiekował się nimi, tak jak oni mną kiedyś. Poza tym standard - poukładane życie towarzyskie, sprawdzeni przyjaciele na których ZAWSZE mogę polegać. Dwa samochody, wakacje 2-3 razy w roku plus weekendowe wyjazdy od czasu do czasu.Praca marzeń - bardzo dobre dochody, nie przepracowuję się, życie zawodowe organizuję sobie tak aby maksymalnie o 16.00 (wyjątek kiedy później) wyjść do domu, aby popołudnie spędzić z rodziną.Jak widać z powyższego opisu, zupełnie normalne życie, ale mi sprawia ono bardzo dużo satysfakcji.Zaczynałem ze słabej pozycji. Gównopraca za 600-800 zł zaraz po szkole średniej, studia zaocznie. Miasto 12k mieszkańców na odludziu. Zero perspektyw na tamte czasy (początek lat dwutysięczych).Dosłownie z dnia na dzień rzucenie wszystkiego, sprzedaż jedynej rzeczy którą miałem - stara Corsa - i za tą forsę rozpoczęcie życia w dużym mieście, od wynajmu pokoju u starej baby...Do wszystkiego doszedłem swoją pracą. Żadnych koterii, układów, kompromisów z samym sobą. Nie uważam się za przebojowego, dynamiczniaka co się rozpycha łokciami. Miałem szczęście spotkać w życiu zawodowym ludzi, którzy dali mi szansę, a ja ją wykorzystałem. Z przygniatającą większością moich niegdysiejszych przełożonych, przyjaźnię/koleguję się do dzisiaj.Sam siebe uważam za przeciętniaka. Z silnym charakterem. Po co ten cały wysryw ktoś zapyta? Mnóstwo osób narzeka na swój los, na to co robi, gdzie pracuje, w jakim środowisku żyje. Nie jest zawsze łatwo, ale zachęcam aby nie poddawać się, tylko dążyć do własnego szczęścia. W połowie (mam nadzieję) swojego życia wiem, że drugą jego połowę chcę przeżyć na własnych warunkach i po prostu być szczęśliwym. Czego sobie i wam życzę( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Odrzucone
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Odrzucone
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Odrzucone
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Odrzucone
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Pierwsze dwa tarcia robisz papierem tak żeby tylko goowno zgarnąć, a kolejne kilka wytrzyj sobie chusteczką nawilżaną do toalety. Albo namocz papier wodą z butelki
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@gorzki99"@LudzieToDebile: No i czego nie roumiesz? Jakos wpierdzeilanie sniadania upierdzialonymi lapami nie zrobilo mi nic zlego. Przez 9 lat.Jak mam to odniesc do covida? ktory trwal 2 lata? jakby trwal 9 lat to moglbym porownac. Ale nie moge. A w szczegolnosci o covida pytasz."Więc tak czytam od dluższego czasu twoje wypociny ale po przeczytaniu tego czas na komentarz . Pomijając fakt ze byleś już tutaj zablokowany (dziwię sie żę takich ... Ludzi co obrażają wszystkich w kolo dalej odblokowują) śmiem twierdzić że jesteś starym kawaleram którego cale życie to wykop. Przychodzisz z pracy (jak ją woguje posiadasz) walisz browary i siedzisz tutaj. Co do czystości to ludzi z takim podejściem można spotkać jedynie w ośrodku dla bezdomnych. Stwierdzenie o myciu rąk świadczy o tym że nie dbasz wogule o higienę osobistą (wyrazy współczucia dla ludzi którzy z tobą przebywają) W pracy też mieliśmy kiedyš taką gwiazdę która nie potrafiła zrozumieć że jedzie niesamowicie. Podsumowójąc:Wyrazy współczucia dla świata zewnętrznego z którym jesteś blizko. Najgorsze to że takich ludzi nie da się zmienić.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Cześć Mirosławy. Kupiłem nie dawno mieszkanie w którym zdemontowana została instalacja gazowa i zamiast tego jest płyta indukcyjna. Niestety, instalacja elektryczna nie jest przygotowana pod płytę (1-faza, 1 obwód na kuchnie) nie chce robić generalnego remontu z ciągnięciem nowych przewodów, bruzdowaniem, etc,. PYTANIE. Ile może kosztować położenie nowych rur gazowych do kuchni od licznika (+- 5-7m rury) oraz ponowny montaż licznika i odbiór? Czy jest sens? Całe życie gotowałem na gazie i nigdy nie narzekałem nie problemy z nim lub instalacją.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
#bukmacherka cos na nba macie ciekwego?
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Ile trwają te grupowe warsztaty i czy po tym dostaje się jakieś oferty? Szukam na własną reke i nie chce przymusowego stażu, a ubezpieczenie potrzebne#urzadpracy #praca #pup #neet
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
#divy #escort #roksa Czy w #terespol można liczyć na miła panią?
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Odrzucone
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clftvx0ya001y37nkuqf708np

Dodane: 29 marca 2023 - 18:11:49
Opublikowane

Autor był widzianyponad 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy