Mam 4 dyszki na karku i problem z niską samooceną, przez co jestem bezrobotny i robię fuchy za pół darmo.Kasę na życie pożyczam od matki, mieszkam u siostry (żona już mnie wywaliła z domu). Niestety, nie mogę robić fizycznie na pełny etat, bo mam chore stawy. Po 4 h fizycznej pracy ból nie pozwala stać i chodzić.Ostatnio lepiej się czułem i wziąłem fuchę: wymiana pompy hydroforu w domu jednorodzinnym, z dojazdem 30 km - utarg 100 zł.Właśnie siedzę i robię za kogoś na linuchowe zadania - robię wirtualizację, bazy danych, instaluję jakieś specjalistyczne, nie wspierane już utyliszcza...…