Mam kolegę, 34 lata, mieszka i pracuje we Wrocławiu. Nie jest przystojny (nieatrakcyjna twarz, ogolony na zero, bo zakola, odstające uszy) i nigdy nie miał dziewczyny. Rzecz w tym, że on zawsze startował do kobiet spoza swojej ligi - takich powszechnie uważanych za bardzo atrakcyjne. Co więcej, wyśmiewał wygląd mniej urodziwych dziewczyn (za ich plecami), krytykował z kolegami wszelkie mankamenty w ich urodzie itd. A jak mu się jakaś spodobała, to zawsze szukał podobnej aktorki porno. W ogóle oglądał bardzo dużo porno, ciekawe czy to miało wpływ na jego preferencje.I ok, to jego sprawa,…