Siema wykopki, mam taką przekminę dotycząca kredytu i nieruchomości.Na ten moment mam oszczędności około 200k, oraz pracę gdzie zarabiam ~23k do ręki (pod koniec roku jeszcze wpadnie bonus ~70k). Miesięcznie jestem wstanie odłożyć z tego koło 13-15k (8-10k mi wystarcza na opłacenie wynajmu i po prostu „życie”) + bonusy na koniec roku, zwykle wynoszące 60-70k.Planuje zakup mieszkania w centrum miasta (nie zaczynajmy tutaj dyskusji „czy mi starczy”, ile metrów i tym podobne). Byłem u doradcy kredytowego, który wygenerował mi kilka scenariuszy kredytowych na bazie moich zarobków etc. i w…

