Moja siostra mieszkająca w powiatowym była u doradcy kredytowego w sprawie #kredyt2procent i ten powiedział jej, że:- nie można brać tego kredytu na dziurę w ziemi, tzn. można ale póki nie przeniesiesz własności w papierach to nie masz dofinansowania (czyli dopiero po wybudowaniu)- nie możesz nadpłacić więcej niż 200kWyprowadźcie mnie z równowagi, ale ten człowiek chyba nie ma pojęcia o czym mówi? Ewentualnie czy moja siostra jest za głupia by zrozumieć co się do niej mówi? To drugie też by się zgadzało, inaczej nie dałaby się zalać sebie który na wieść o ciąży ulotnił się na magazyn do DE i tyle go widzieli xD.

