Zauważyliście ile można zyskać przestając być biernym? Już nie mówiąc o byciu charyzmatycznym i pewnym siebie.Dla wielu sprawa oczywista ale ciekawe ile osób z mojego pokolenia #90s dalej nie może oderwać się od wychowania lub przesiąknięcia wzorcami typu:- siedź cicho, nie wychylaj się, bądź skromny- ustępuj innym (głupszym, słabszym bo słabi, silniejszym żeby nie było kłopotów, starszym, kobietom, no wszystkim xD)- wszystko przyjdzie z czasem, ucz się pilnie, bądź grzeczny, ciężka praca popłaca, itd.Teraz w wieku 30 lat staram się tego wszystkiego oduczyć (czemu wcześniej nie mogłem? nie wiem). Z zazdrością patrzę na młodych którzy idą po swoje i nie boją się wyrażać swojego zdania. Wiecie, dla mnie to trochę szok kulturowy gdzie wielu z naszego pokolenia bałoby się zapytać o podwyżkę, zgłosić mobbing w pracy, zwrócić komuś uwagę na ulicy czy domagać się czegoś co ci się w sumie należy. Wielu machnie ręką, odejdzie, nie chce sobie robić kłopotu, stresu albo nie warto robić zachodu o kilka zł czy źle wykonaną usługę.Młodzi to niedość że są asertywni to jeszcze potrafią się wykłócać nawet gdy nie mają racji albo nawet wymuszać czy narzucać swoje zdanie.I wiem, że wielu powie że głupoty gadam ale nieraz czytałem podobne opinie od ludzi urodzonych w latach 90, że są #przegryw bo całe życie byli uczeni być bierym. Potem jest konfrontacja w pracy, trzeba partnerce wyznaczyć granice (albo wgl ją znaleźć), ochrzanić ekipe budowlaną i kazać im robić od nowa i dorosły człowiek panikuje, szuka drogi ucieczki i najbardziej pokojowego rozwiązania ze spuszczoną głową.#przemyslenia #psychologia #boomer #wychowanie #dzieci #przegrywpo30tce #agepill #doroslosc #prl #rozwojosobisty #rodzice #mentalnosc #zycie

