Opublikowane
Mirki z promęskich tagów, jednoczcie się! Zwracam się do Was z kluczowymi zapytaniami, na które - pomimo zaznajamiania się z polsko- i anglojęzycznymi materiałami z manosfery i wokół niej - nie znalazłem odpowiedzi. Porozmawiajmy o nich w duchu zwiększonej męskiej organizacji i solidarności, a może odkryjemy nowe ścieżki i odpowiedzi. Za dużo jest sporów pomiędzy promęskimi frakcjami, a za mało skoordynowanego działania, szczególnie zważywszy na to, że strona gynocentryczna ma wysoki ingroup bias, a strona męska wręcz samopoświęcający się outgroup bias.1. Jak z perspektywy #prawo możemy w maksymalnym stopniu zabezpieczyć się przed dyskryminacją i ryzykami, randkując i starając się stworzyć stabilny związek? Oczywiście odpuszczam #slub #malzenstwo i zostanie ojcem #dziecko #dzieci. Na ten moment nie ma w Polsce łatwej możliwości zmiany prawnej płci na "niemięską = chronioną". Zastanawiam się nad stałym nagrywaniem (chociażby audio) w celu obalenia potencjalnych fałszywych oskarżeń w kontekście randek czy wspólnego przebywania/zamieszkania (jednak chciałoby się mieszkać i podróżować razem w ramach stały #zwiazki, a tu grozi bycie ofiarą nadużycia ustawy o natychmiastowej izolacji). Czy to dobry pomysł, i czy jest jeszcze coś, o czym powinienem pamiętać? Bardzo przydałby się taki wyczerpujący, prewencyjny poradnik prawny.2. Czy dobrym pomysłem wydaje się strategia anonimowego ojcostwa (zostania dawcą spermy) w celu poczucia spełnienia swojego "ewolucyjnego imperatywu" (zakładając posiadanie społecznie korzystnych genów, których nie docenia jednak kobieca preferecja wiedziona przez Fisherian runaway), następnie imiennego przechowywania #sperma w min. 2 bankach (gdybym jednak chciał oficjalnie zostać ojcem w hipotetycznie korzystnych okolicznościach za 10-30 lat), a następnie poddania się #wazektomia?3. Jak - szczególnie w kontekście aktualnych trendów i grupy mężczyzn, która zdaje się mieć trudną do modyfikacji potrzebę idealistycznej miłości, pomimo deklaratywnej "red/black pill awareness" - zapatrujecie się na tzw. steelmannową (oczyszczoną z biasu i nadinterpretowanych/kiepskich jakości badań) wersję naukowej czarnej pigułki? Jak skutecznie pracować z ww. potrzebą idealistycznej miłości (nawet, jeśli straciło się zdolność do zakochania), jednocześnie musząc/chcąc się wypisać z systemu? https://www.reddit.com/r/changemyview/comments/dvpk2d/cmv_incels_have_a_point/ https://incels.wiki/w/Scientific_Blackpill https://incels.wiki/w/Scientific_Blackpill_(Supplemental) _4. Ostatnio popularność zyskuje serwis matchmakingowy Keeper (https://keeper.ai/), mający - w przeciwieństwie do #badoo czy #tinder - opierać się o realizm dynamik płci i wykorzystywać liczne narzędzia (w tym AI) do identyfikacji wysoce kompatybilnych par. Co o nim sądzicie? Osobiście jestem ciekaw jego rozwoju na przestrzeni lat, ale obecnie nie skorzystam - pełnopłatna opcja dla mężczyzn, a nie dla kobiet (i to w kwotach z zakresu dziesiątek i setek tysięcy dolarów!) pachnie wykorzystaniem bogatych kukserwatystów i tradconowym wydaniem male disposability. Jednocześnie, czy dopuszczacie możliwość, że gdybyśmy zyskali teoretyczną zdolność do hiperkompatybilnego parowania (na podstawie DNA, psychometrii, etc.), to moglibyśmy tworzyć pary w znacznym stopniu opierające się red/blackpillowym dynamikom, mogące żyć w ramach czegoś przynajmniej częściowo przypominającego bluepillową utopię?5. Wielu z redpillowych autorów, takich jak Rollo Tomassi, mówi o konieczności "crossing the abyss" i "making the redpill awareness your second nature", jednocześnie nie podając szczegółów, jak to dokładnie zrobić w konkretnych przypadkach mężczyzn, których dotyczą różne uwarunkowania biologiczne (np. #autyzm #asd @Sinity), psychologiczne, i społeczne. Oczywiście, nie ma co liczyć na to, że w radzeniu sobie z upluggingowym kryzysem egzystencjalnym czy próbach przepracowania bluepillowego głodu w zdrowy i szczęśliwy redpillowy realizm pomogą ideologicznie zbiasowani i/lub niekompetentni psychoterapeuci. Nie znalazłem ani jednego źródła, które prowadziłoby przez ten proces. Czy znacie jakieś pomocne materiały? Jeśli nie, może warto byłoby zainspirować kilku kompetentnych psychologów do opracowania takiej racjonalnej terapii?6. Coraz częściej mówi się o technologicznych zamiennikach nie tylko dla relacji seksualnych, ale i romantycznych. Jak wyobrażacie sobie ich dalszy rozwój i skuteczność? Czy niektóre z nich okażą się w najbliższym horyzoncie czasowym (5-10 lat?) lepsze niż biologiczny oryginał - czy zważywszy na to, jak trudno oszukać nasze mózgi i ewolucyjne priorytety, będą one tkwić w "uncanny valley", pogłębiając poczucie izolacji? Mam na myśli np. zestawy składające się z #vr, empatogenów, chatbotów, technik psychologicznych i urządzeń do fizycznej stymulacji. O ile w przestrzeni publicznej coraz częściej mówi się o technologicznych substytutach wymarzonej "pierwszej odwzajemnionej miłości z liceum", brak konkretnych kierunków rozwoju - lub porad na dziś dla najbardziej wykluczonych mężczyzn, których z rynku relacji eliminuje "stosunek ryzyk i kosztów do nagrody". #pytanie #niebieskiepaski #dyskryminacjamezczyzn #pieklomezczyzn #redpill #blackpill #prawamezczyzn i #mgtow #przegryw #incelFilmik bez odkrywczych tez, dla rozluźnienia atmosfery i pokazania, że od 30 lat frakcje są stabilne, tylko poziom trudności drastycznie wzrósł, a poziom nagrody za trud drastycznie spadł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dołączone mediayoutube

a15ad0d8cf9576829ed7970f76e954bf4e8168dc6ae1a639cbc8bdd524cf56a3.jpg

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
@Sinity Cytowana przez Ciebie badaczka zdaje się rozumieć wielowarstwowość zagadnienia, ale nawet dość dogłębne i mało upolitycznione zrozumienie tematu (rzadkość) nie pozwala jej uniknąć jego dużego spłycenia. To, że faceci częściej mają problemy z rozpoznawaniem twarzy czy mniejsze obrzydzenie w sferze seksualnej, np. z racji wysokiego libido, nie oznacza, że przyszłe substytuty technologiczne łatwo staną się dla nich lepszą alternatywą dla hipotetycznego dobrego związku (BTW, brak porównania mężczyzn do owuluujących kobiet z dostępem do top 10% mężczyzn, które przekraczają różne granice obrzydliwości). Już teraz VR, chatboty i stymulatory zapewniają facetom zsynchronizowane doznania, ale nikt nie poleca ich słowami „hej, czuję się zdrowszy i szczęśliwszy, choć częściowo jak wygryw, spróbuj niezależnie czy jesteś samotny, czy w związku”. Taki substytut byłby warty uwagi, jeśli poprawiały zdrowie psychofizyczne tak jak zgodne, staromodne małżeństwo, i pozwalałby poczuć się choć trochę jak w bluepillowej utopii. Sam seks bez tej otoczki nie rozwiązuje problemu większości wykluczonych mężczyzn - inaczej dokonałyby już tego prostytutki świadczące usługi w stylu GFE. Swoją drogą, o Dianie dowiedziałem się niedawno od kumpla dobrze znającego te kręgi - niby taka intelektualnie niezależna i przeciwna „progresywnej” presji, a identyfikuje się jako feministka, mocno kwestionuje rolę ojca w wychowaniu dziecka, odrzuca nawet bardziej naukowe formy redpilla, czuć od niej protekcjonalne podejście (jeśli nie pewną pogardę) wobec mężczyzn o niskim statusie, a ponadto upolowała jako męża i ojca jej dziecka samego Geoffreya Millera. Teraz ten uznany ewo-psycholog i autor dobrej książki o uwodzeniu, człowiek o porządnym wyglądzie, wysokim statusie, wysokiej znajomości dynamik płci, ale o dość aspergerowskim rysie wkręcił się z nią w poliamoryczne (xd) małżeństwo. To dla mnie koronny dowód na głębię kobiecej przebiegłości i głębię męskiej naiwności. Tylko spójrz na ich komunikację niewerbalną: https://youtu.be/rRC6JYSbgsE?feature=shared
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Ty przemyśl to dawstwo spermy. Osoby z paranoją nie powinny się rozmnażać.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clmdvt5lw02mn0m3vq83bxfl9

Dodane: 10 września 2023 - 22:02:26
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu