Ostatnio czytam na wykopie o #antynatalizm i tak się zastanawiam.. jaki jest w takim razie inny cel niż założenie rodziny? I pytam zupełnie serio jako singiel który raczej nie będzie miał takiej możliwości. Przecież w pewnym wieku uświadamiasz sobie, że nie będziesz drugim Elonem Muskiem, ani nie zrobisz wielkiej kariery i nie podbijesz świata jak to myślałeś w dzieciństwie gdy będziesz tylko dorosły. Znajomi idą w swoje strony, codzienna tyrka w pracy, monotonia, samotność, podatki, opłaty, coraz mniej włosów na głowie i popada w myśli na cholere to wszystko? dla kogo to wszystko robię? jaki jest sens życia? Może więc trzeba wrócić do korzeni, bo w końcu jesteśmy zwykłymi zwierzętami i to jest nasz cel: urodzić się, rozmnożyć, umrzeć i tyle. Brutalne ale prawdziwe. Fajnie, że szukamy jakiś wyższych celów ale nadal jesteśmy zwierzętami ale z nieco bardziej rozwiniętym organem u góry który zawodzi. To tak jakby kura przestała znosić jajka, zbuntowała się i zaczynała rozkminiać życie na nowo zamiast robić swoje. Albo jak z tego filmu o robocie AI, który myśli że ma własną wolę i świadomość ale został zaprojektowany do innych rzeczy, tylko jakaś 'wada' sprawdziła że lekko się buntuje przeciw 'naturze'.#dzieci #przemyslenia #rodzina #filozofia #samotnosc #zycie #feels #childfree #depresja #przegryw #zwiazki

