Wiecie co jest najgorsze w byciu #przegryw? Być może to syndrom "bycia normikiem w ciele przegrywa" ale niezwykle frustruje mnie że tak wiele rzeczy chciałbym zrobić, powiedzieć ale ogranicza mnie wygląd. Nigdy nie pogodziłem się z byciem przegrywem i zawsze próbowałem nadążać za innymi ale zawsze byłem sprowadzany na ziemie. Po prostu dawano mi do zrozumienia że mój wygląd nie współgra z tym co chcę zrobić i co mówię. Jeszcze jak byłem młodszy to nie zdawałem sobie sprawy ze swojego wyglądu i próbowałem kumplować się z klasowymi normikami, pisałem do lasek, coś dynamicznego robić ale zawsze zimna szmata na ryj. Potem dopiero ogarnąłem dlaczego tak. Do teraz nie pogodziłem się ze swoim losem. Nawet jak dorosły latałem chociażby sam na wakacje, specjalnie chodziłem do takich atrakcyjnych miejsc (np. popularny bar na dachu) żeby mieć fotkę ale i tam czułem się wyśmiany. Jak udało mi się jakimś cudem umówić przez #tinder to też laski negatywnie reagowały mimo pewności siebie i zawsze było "to nie to, powodzenia". Chyba serio mój charakter nie pasuje do wyglądu. Często się zapominam albo olewam ale jednak trauma zostaje i 99% nie robię i nie mówię bo przypominam sobie jak wyglądam przez co frustracja na maxa. Mieć w głowie scenariusz co możesz powiedzieć, co się może wydarzyć, nawet czasem mieć odwagę to zrobić ale przez większość życia tłumić to wszystko w sobie bo widzisz siebie w lustrze.#samotnosc #przegrywpo30tce #blackpill #relacje #zwiazki #niebieskiepaski #psychologia #redpill

