Opublikowane
Nie mam jeszcze 30 lat a już jestem wypalonym kołchoźnikiem z #korpo, który najchętniej by niepracował wcale, ogarnął domek w lesie z dostępem do internetu i tam mieszkał. Chyba podświadomie sam sobie znalazłem materiały nt. tego żeby nie brać udziału w wyścigu szczurów, zwolnić w życiu, nie brać udziału w kulcie zapie*dolu, nie kupować rzeczy których nie potrzebuje, nie brać na poważnie social mediów, itp. Trochę klimaty #antykapitalizm ale też wypowiedzi psychologów o wspólczesnym świecie, social mediach, depresji, zmianach kultorowych, wypaleniu, poczuciu szczęścia, patologii rozwoju osobistego, itd.Pytanie tylko czy da się tak? Załóżmy, że olewam wyścig szczurów, chce być baristą w lokalnej kawiarni to przecież świat nie dostosuje się do mnie...- za coś muszę kupić mieszkanie, opłacić wynajem i podstawowe koszty- kobiety jednak patrzą na twój status, zarobki, zawód (tzw. "zaradność). Młode chcą high-life a starsze gdy się wyszaleją stabilności - znajomi patrzą co posiadasz, czy możesz z nimi jeździć na wakacje kilka razy do roku, czy przyjedziesz samochodem, no i nowe znajomości często są zawierane (poza okresem szkolnym) dzięki wpływom, kontaktom, zasobom- jak nie będę chodził na siłownie, miał fajnych ciuchów, itd. to konkurencja mnie zje na rynku matrymonialnym- jak nie będę miał iPhone, foteczek z wakacji to będę uznawany za nudziarza, biedaka, nie będę atrakcyjny dla otoczeniaInaczej mówiąc sama idea bycia szczęśliwym sam ze sobą brzmi super i jest słuszna, tylko czy tak się da w materialnym i egoistycznym świecie? Zawsze się robi coś z przymusu i dla kogoś. Która kobieta zaakceptuje cie za twoje dobre serce i wspaniały charakter? Tak samo prędzej znajdziesz znajomych ścigając się po nocach sportowymi furami, niż proponując wypad nad jezioro z własnymi kanapkami. Może nie da się wyjść z tego kołowrotka? Nie bez powodu ludzie uwielbiaja książki o samorozwoju i biografię milionerów - każdy chce taki być, i nie bez powodu najlepiej sprzedają się filmy/seriale z idealnymi ludźmi.#przemyslenia #socialmedia #zycie #swiat #praca #pieniadze #zarobki #kapitalizm #konsumpcjonizm #egoizm #filozofia #przegryw #blackpill #depresja #instagram #szczescie #rozwojosobisty #coaching #facebook #tiktok

Dołączone mediagrafika

95ab7635e4f1f2fd6b7ed6afbfd19f8562c3aff1820cf94bd60a0ee204613ac5
1314

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

jssputgnl9be1rym3fx6mfg1

Dodane: 29 sierpnia 2024 - 15:55:05
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
cierpliwy-kreator-98 pisze:
Da się tak nawet i w korpo na ciepłej posadce zarabiając sobie dobrą pensję i mając udziały w firmie rosnące w miliony - ale zależy od osoby, wieku, predyspozycji i podjęcia decyzji w odpowiednim czasie.Najlepszy sposób jest taki sam jak w szkole: na początku roku być super uczniem żeby potem mieć fory. Tylko, że w dłuższej perspektywie czasu.Na studiach zaczynasz pracę już od pierwszego roku. Kończysz z dyplomem i 3-5 latami w branży. W takim IT koledzy którzy nic nie robili szukają właśnie stanowiska juniora, a Ty wchodzisz na seniora i masz już 15k. Ilość pracy jeszcze ci nie przeszkadza, bo a) masz jeszcze dużo pasji w sobie do IT, b) wszystko jest jeszcze nowe i świeże, c) fajnie zobaczyć teorie ze studiów w praktyce i d) nie masz jeszcze żony i dziecka, więc i czasu sporo.Dlaczego IT? Nie musi być IT, ale ważne żebyś maksymalizował sobie ilość stopni swobody / wolności robiąc to w czym jesteś dobry i co Cię interesuje żeby się nie wypalić. Zawody regulowany to np. stopień niżej. Zawody nie-zdalne też stopień niżej. Itd.Potem szukasz sobie dziewczyny. Najlepiej równie ambitniej. Takiej co też już pracowała na studiach, miała zagraniczne praktyki, zna języki - prawo, finanse itp. To jest ten jedyny moment kiedy jakieś szpanowanie rzeczami pomaga typu ubranie się w ładny garniak na spotkanie: ale to nie problem, bo sam dobrze zarabiasz, a na studiach nie ma się wielkich wydatków.Nagle standard Twojego życia się podwyższa: jesteście power couple. Za mieszkanie i koszty życia dla was oboje po podziale na pół płacisz mniej niż jakbyś miał samemu żyć. Szczególnie jak znajdziesz taką korpo-arasaczkę w jakiejś grupie mocno feministycznej i związek będziecie mieli prawdziwie partnerski <3Praca zdalna, więc wyprowadzacie się spokojnie gdzie chcecie, nawet do tego domku w lesie gdzie koszt dużego domu to tyle co nic patrząc na korpo-pensje: byleby był prąd i może Starlink - mam znajome małżeństwa którzy tak żyją w Hiszpanii sobie, jeździmy do nich na wakacje.Dobijając do 30ki zaczyna się high Twojej kariery właśnie. Stanowiska staff i wyżej. Jesteś już tak ogarnięty, że pracując zdalnie robisz po kilka godzin dziennie, a i “4-godzinny tydzień pracy” czasem się trafi - a i tak dostajesz pochwały, zarabiasz hajsy itd. bo większość ludzi w korpo to miernoty ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zbierasz owoce wcześniejszego zapieprzu i zbudowanego skilla. Oczywiście nie obijasz się w 100% - cały czas odkładasz multum na emeryturę i rozwijasz skille które dadzą najwięcej hajsu - ale tylko te, żeby za bardzo nie pracować.Wszystko to zrobiłem ja z partnerką, i kariera wielu moich kolegów koło 30ki też się właśnie tak toczyła ^Korpo jest świetne do zarabiania dużo, a robienia mało jeśli jesteś inteligentny LUB włożysz dużo pracy na dobry start.IMO będziesz miał więcej czasu dla siebie będąc w korpo niż grając w jakieś odrzucającego kapitalizm rebelianta który nagle potem skapnie się, że pracuje godzinami za małą stawkę i ma małą emeryturę.Trzeba ten system sobie wykorzystać od środka ;-) Użyć kapitalizmu do swoich własnych celów XDPSAni ja, ani moja dziewczyna (topka 0.1% plac w naszym kraju na zachodzie) nie mamy ani samochodu, ani prawa jazdy. Wiele wykształconych babek wie co to dobra urbanistyka. My tak właśnie razem dobraliśmy sobie okolice żeby mimo małego miasteczka były obecne sensowne alternatywy do posiadania samochodu. Nie wiem dlaczego, ale z jakiegoś powodu “lewicowe” czy właśnie “feministyczne” środowiska o których wspominałem mają więcej takich babek niż zwykła populacja. Generalnie śmieszy mnie jak niektórzy boją się tych grup, bo widzieli gdzieś mema z laską z różowymi włosami - zamiast szukać laski która naprawdę jest feministyczna to zakładają, że wszystkie są toksyczne jak memy z Internetu i potem szukają tylko tradycyjnych łask które chcą… tradycyjnych rzeczy od faceta, i narzekają jaki to rynek matrymonialny jest zły XD
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zapobiegliwy-innowator-86 pisze:
@Fortepianino znam typa co nawet 15k zarabiał (nie IT) a teraz leczy się psychiatrycznie
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zapobiegliwy-innowator-86 pisze:
@Mirkwood nie ma gorszego miejsca pracy od korpo
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy