Opublikowane
Czy przerwa od picia #alkohol cokolwiek komuś dała? Zrobiłem sobie przerwę 4 tyg i wcale nie było lepiej. Marazm, obojętność, drażliwość, apatia. Dziwnie to zabrzmi ale tylko % dają mi poczucie szczęścia. Pije w samotności do monitora, odpalam sobie coś i jest super. Gość z youtuba zwiedza egzotyczne kraje? Jaram się, fascynuje mnie to, wierzę że też tak będę robić. Oglądając tego typu i inne rzeczy zaczynam marzyć. W końcu odzywają się moje wewnętrzne pragnienia, jakieś uczucia, dziecko które we mnie siedzi i jest ciekawe świata. Wszystko wtedy ma sens. Na drugi dzień oczywiście kac i cholerna zgaga. Nie jestem w stanie logicznie myśleć, problemy z pamięcią. Zły stan, zmęczenie i myślę kiedy znów się napić bo czuje się zobojętniały i nieszczęśliwy. Nic innego mnie nie uszczęśliwia. Jestem można powiedzieć jeszcze młody, mam pracę ale jestem samotny. Wielokrotnie próbowałem na #tinder ale bez skutku. Już lepiej mi się pisało po % bo miałem flow i byłem wyluzowany, nawet potrafiłem gadać przez telefon i wgl się odważyłem. Czy komuś dłuższa przerwa od alkoholu coś dała? Przecież nadal wtedy będę samotny, bez celu w życiu i do bólu apatyczny.#alkohol #przegryw #tfwnogf #samotnosc #feels #zalesie #alkoholizm #zwiazki #relacje #blackpill #piwo #whisky

Dołączone mediagrafika

672aa3832fa7e01973fe184c0831ce5abac534b598be5a8b546f104edf39ca19

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
Przerwa w chlaniu może coś dać, jeśli ktoś ostatnio zaczął popijać więcej i dlatego robi sobie całkowity detoks. Ty, jeśli nie zawalasz obowiązków to jesteś po prostu wysoko funkcjonującym alkoholikiem, z tego co piszesz to już prawdopodobnie pijącym od wielu lat i już z nieodwracalnie zniszczonym układem nerwowym. Dlatego jedyny stan w jakim potrafisz czuć się dobrze to ten najbardziej znany w Twoim mózgu, czyli zachlanym. W takim przypadku nawet po półrocznej przerwie nie poczujesz się już lepiej. To co możesz teraz zrobić, to już na zawsze porzucić używki i zacząć uczyć się funkcjonować normalnie na trzeźwo, najlepiej pod okiem osób wykwalifikowanych do terapii osób uzależnionych. To będzie nauka funkcjonowania i adaptacji Twojego mózgu do nowej rzeczywistości. Możesz ewentualnie przerzucić się na inny stymulant, który w Twojej ocenie będzie dla Ciebie mniej wyniszczający, np. MJ. Albo znaleźć naprawdę wykurwiste hobby, lub sport, który dostatecznie będzie karmił Twój ośrodek nagrody.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
toż to jakaś pasta jest wrzucana co kilka tygodni nie łykajcie tego, a alkohol jest tylko objawem nie przyczyną tego co się dzieje w życiu
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Ja nie chlam 1,5 roku i nic to nie dało. Nie wiem po co to robię, nie piłem jakoś dużo, raczej weekendy. Teraz po prostu od 1,5 roku patrzę się w ściany.Wolałbym 5lat żyć jak dawniej niż przeżyć kolejne 50 lat jak jest teraz.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
No, ogólnie przerwy w alkoholu pomagają.Jak mam jazdę konną albo masaż to tego dnia i dzień po nie piję - zauważalna różnica w recovery.Jak mam zawody konne albo ciężki egzamin do pracy gdzie trzeba zakuwać od rana do wieczora to w ogóle cały tydzień czy dwa zrobię sobie przerwy, bo też o wiele lepsze recovery, czy to fizyczne, czy mentalne.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
6 miesięcy to minimum, żeby odbudować swój MÓZG i odtruć komórki. Masz rozjebany system GABA. Albo ośrodek zamknięty, albo na własną rękę farmakologia przypisana przez specjalistę i zero alkoholu przez pół roku. Dopiero wtedy zaczynasz myśleć trzeźwo. Ty już nie umiesz czerpać radości z pierdół bez alkoholu, jesteś alkoholikiem w połowie drogi. Kolejne etapy to zawalania obowiązków, zrywanie kontaktów rodzinnych, picie w samotności. Ty już to masz bo pijesz z samotności, więc czeka cię nie taka długa droga tylko w dól jeżeli nie przestaniesz pić. A potem już albo ośrodek, albo stoczenie się, utrata pracy i całkowite oddanie się nałogowi, alkohol jako cel życia.Jak się weźmiesz za to teraz co nie będzie super trudne, łatwe jakoś też nie będzie bo trzeba dużo silnej woli, żeby nie piwkować znowu do monitora bo to przyjemne. Ale nie będzie niemożliwe, bo już w którymś etapie już bez pomocy kogoś i zamknięcia w szpitalu nie dasz po prostu rady. Wtedy tylko wstrząc zmusi cię do leczenia np. zostanie bezdomnym. Jeszcze w tym momencie nie jesteś na tym etapie ale się zbliżasz, przemyśl to. Może to potrwać 2 lata, 5 albo 10 lat, ale jeśli nie przestaniesz pić to w tym momencie się kiedyś znajdziesz tracąc mieszkanie, bo zrobisz z niej melinę, pracę bo będziesz przychodził na rauszu i w zasadzie wszystko, tylko nałóg zostanie.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clyhbdac402q1h4p9am18bt4i

Dodane: 11 lipca 2024 - 15:37:46
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu