Straciłem jakikolwiek sens życia.. Chodzi mi tu o świadomość jak funkcjonuje współczesny świat, czyli: - znajomości/związki które są powierzchowne, nietrwałe, interesowne- rządy i polityka, która ma w dupie problemy społeczeństwa/jednostek, a podział na prawo/lewo to zamordyzm do wyboru tylko pod innymi kategoriami żeby sobie zyskać większość z podzielonego społeczeństwa- social media, które zniszczyły wartości i relacje oraz korporacje które to wykorzystują dla kasy oraz stały się monopolem- pracodawców (korporacje i zwykłych januszy) którzy nie doceniają twojej pracy a sami zarabiają dużo - [tu mógłbym jeszcze dodać milion rzeczy jak regulacje, zakazy, ogólna drożyzna, ciągłe podwyżki, rynek mieszkaniowy, itd]Nie da się tego olać bo codziennie cie to dotyka jak znów płacisz #tinder żeby kogoś znaleźć, jak patrzysz na ceny w sklepie, jak szukasz pracy, jak odzywa się stary znajomy z propozycją priamidy finansowej, jak rodzina która powinana cie wspierać wykorzystuje cie, itd.Na prawdę doceniam ludzi, że tak sobie żyją: szkoła, potem praca, ślub, dzieci, chlanie co weekend i jakoś to leci. Żyje w jakimś matrixie, tylko zamiast robić to co każdy to coś mnie zatrzymuje i mówi, że nie chce tak żyć. Nie chce być typowym NPC, chomikiem w klatce. Pytanie czy jest z tego jakieś wyjście inne niż cope w stylu -> nadawanie sensu życia przez rodzicielstwo, chlanie żeby zapomnieć czy jakieś rytuały wdzięczności.#revoltagainsthemodernworld #zycie #feels #depresja #samotnosc #przemyslenia #blackpill #antykapitalizm #antynatalizm #przegryw #polityka #inflacja #socialmedia

