Siema, zacznę od studium przypadku. Moja dobra znajoma (lvl 24) przez cały okres studiów skakała z prącia na prącie. Była nawet w związku z jakimś Chadem, który parał się drobną gangsterką. Chłop ją bił, raz przywalił jej nawet talerzem, a ta cały czas z nim była. W międzyczasie, latał za nią jakiś koleś. Na oko 30 lat. Facet dorobił się w Anglii, bo pracował tam jako menager i wrócił do Polski, oczywiście, dalej pracuje. Pewnego dnia, dostaję wiadomość mniej więcej o treści „Wyprowadzam się od Chada (imię zmienione ofc) i jeszcze dziś przyjedzie po mnie Stachu (imię także zmienione ofc xD)”. Laska, w ciągu jednej nocy, diametralnie zmieniła zdanie i teraz widzę jej storki jak jeździ sobie gdzieś po wyspach z palmami. Druga sprawa, kolejna dziewoja. Lat około 27, z tego co pamiętam. Także moja znajoma. Przez całe studia szukała „tego jedynego”. Kiedy już znalazła, ale okazło się, że chłop jest - jak to skwitowała - TYLKO BARMANEM, zostawiła go. Związała się jakoś dwa miechy temu z jakimś programistą15k. O przyjaciółce, która w wieku 26 lat odkryła, że zamiast Chadów z siłki pracujących na budowie od zawsze podobali jej się lekarze 30+ nawet nie wspomnę xD I teraz pytanie - serio, w tym wieku zaczyna się aż tak mocno patrzeć na stabilizację? Może, żeby zamoczyć trzeba po prostu zdobyć fajny zawód, bo latach katorgi na studiach? #robpill #przegryw #studia #studbaza #praca #pracbaza #blackpill #redpill #niebieskiepaski #rozowepaski

