Co byście zrobili?Mieszkam 1h drogi od miasta wojewódzkiegoStudiowałem zaocznie w tym mieście, pracowałem także, dojeżdżałem codziennie poświęcając na to praktycznie cały wolny czas. Zależało mi na zbieraniu doświadczenia.Do 26rż. skończyłem studia, już nieźle zarabiałem, przeszedłem na działalność i zacząłem pracować zdalnie.Zacząłem pracować na 2 etaty, dorobiłem się fajnego samochodu, gotówki też zacząłem odkładać sporo, pomyślałem że czas poznać w końcu kogoś bo #przegryw. No i wszedłem na ryneczek matrymonialny, udało się poznać laskę, która była śliska do granic i kłamała bez żadnego zająknięcia. Najgorszy typ osoby, potocznie mówiąc - wrogom nie życzę.Przez 2 kolejne lata mnie praktycznie zrujnowała materialnie jak i psychicznie, historia jakich wiele. W tym czasie przeprowadzałem się do jej miasta, wynajmowałem, o innych wydatkach nie wspomnę. Faktem jest, że zebrałem masę doświadczenia w relacji typowo damsko męskiej.Teraz podsumowując, lat 28, wróciłem do domu rodzinnego, pracuję nadal zdalnie ale prawie straciłem robotę. Rynek się też popsuł. W domu rodzinnym mam swoje piętro praktycznie, nikt mi nie wchodził nigdy w paradę, ojca prawie nie ma bo za granicą pracuje, rodzicielka anioł nie kobieta. Jednak koniecznie chcę się wynieść, bo ostatnio ojciec częściej w domu i zaczyna się wtrącać a ja też mam taki wiek, że nie chcę tu siedzieć. Normalka.I teraz tak. Nie mam obecnie kasy odłożonej, pracuję, z dołka psychicznego po relacji prawie wyszedłem, rozglądam się za drugim etatem pracą dodatkową zdalną, robię projekt w międzyczasie taki #saas. Co byście zrobili, wynająć mieszkanie, wynająć pokój w mieście gdzie będzie więcej pracy, to bym znalazł jakieś #glovo na szybko? Ja chcę pracować bo czuję się niestabilnie gdy nie mam poduszki finansowej. A także chciałbym poznać kogoś do pary i też pytanie czy w tym wieku nie lepiej od razu władować się w jakąś hipotekę i zamieszkać w stałym miejscu, czy to dobrze wygląda wynajmować jakieś mieszkanie i tak samo czy warto spróbować wynajmować pokój żeby szybciej odkładać gotówkę? Jestem typem człowieka, który zobaczcie, zaczął szukać połówki dopiero po poukładaniu życia i dobrze prosperując a się okazało to jakimś błędem i stratą czasu. Tak to mam interpretować? Doradźcie coś, nie mam z kim tego omówić, bo ludzie dookoła nic nie doradzą, raczej wydaje mi się, że czekają aż mi się powinie noga bo według nich mam za dobrze bo przecież mam samochód trochę droższy od nich - jakby to miało znaczenie.#pytanie #anonimowemirkowyznania #praca #pracbaza #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #mieszkanie #zycie

