Cześć, ponad 20 lat związku z osobą DDD i od roku poważnie myślę nad rozwodem. Trudność tej sytuacji to to, że ja to ON, a partnerem z DDD jest ONA. Czyli w rodzinie i znajomych te wszystkie winy to moja. Ja jestem tym złym zawsze i poważnie mam dość.A podejrzewam, że partnerka wpisuje się w cykliczną przemoc emocjonalną. Wybuchy awantur o byle co, miesiące bez sexu, huśtawka nastrojów. Może być 3 miesiące idealnie i 3 miesiące totalnej emocjonalnej porażki. Po awanturze o nic następnego dnia udaje, że nic się nie wydarzyło. Te wahania mogą być w cyklu też i tygodniowym czy dziennym. I mam wrażenie, że z wiekiem się to nasila.Mam już dość. Przytyłem, dopadła deprecha, zaczęła się egzystencja, Wiadomo, że sam nie jestem idealny (rodzina moja bez żadnych problemów), ale też zrozumienie mechanizmów jakie rządzą moją partnerką też mi trochę zajęło. A agresja rodzi agresję...Myślę nad rozwodem ale bardzo go nie chcę. Trójka fajnych dzieciaków, kocham żonę (ale nie czuję odwzajemnienia) i chciałbym coś zdziałać, ale nie mam pomysłu. Byłem na terapii rodzinnej, ale po pół roku słuchania jakim to złym człowiekiem jestem (ze strony partnerki) miałem już dość. Myślę namówić partnerkę, żeby poszła na psychoterapię w temacie DDD i ja osobno też na terapię indywidualną. Tylko czy to ma sens? Jeżeli ona się nie zgodzi, żeby pójść to czy ma to sens w moim przypadku?Boję się, że 20 letnie doświadczenie z tego związku mówi mi, że to nic nie pomoże i albo się pogodzę z tym albo... muszę wziąć rozwód.Wasze doświadczenia? Możecie polecić psychologów lub psychoterapeutów (Mazowieckie)?#dda #ddd #psycholog #psychologia #relacje #zwiazki #terapia

