Mam znajomego, z którym znam się od ok 10 lat, kiedyś trzymaliśmy się w jednej grupce. Był moment, kiedy się bardzo blisko kumplowaliśmy, on dużo mi pomógł, ja jemu też. Jesteśmy po 30. On jest gejem i bardzo emocjonalnie do wszystkiego podchodzi, skończył studia w pl, później studiował w UK, po studiach był na stażu w bardzo dobrej firmie, ale go tam nie zostawili i skończył w angielskim januszexie. Problem polega na tym, że z typem od kilku lat nie da się normalnie porozmawiać, od jakiegoś roku to już jakiś kosmos. Chłop tylko narzeka. Na wszystko - na swoją pracę, na życie w UK, na życie w…
