Opublikowane
Mówcie co chcecie ale ja wierzę, że jednak ktoś jest nam przeznaczony i wierzę w siłę przypadku, np. dziewczyna którą mijamy w sklepie to być może nasza przyszła żona/nasz ideał (ale jeszcze o tym nie wiemy) i być może przypadkowe kilka słów byłoby początkiem biegu zdarzeń, który doprowadziłby to tego że poznajemy naszą wymarzoną partnerkę. Ciekawe ile w życiu mieliśmy już takich zmarnowanych chwil, gdzie kilka sekund, jakaś mała zmiana przebiegu zdarzeń i nasze życie potoczyłoby się zupełnie inaczej ale przez bierność/brak działania jesteśmy tu gdzie jesteśmy.#przegryw #przemyslenia #feels #zycie #doomer #blackpill #tfwnogf #zwiazki #relacje

Dołączone mediagrafika

file-20171010-10844-cw1gar
716

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
aktywny-człowiek-15 pisze:
Kiedyś też chodziły mi po głowie takie przemyślenia, ale doszłam do wniosku, że tracę czas na bzdury, bo wcale tak nie ma w życiu, gdy jest się brzydką kobietą. Oczywiście do tych ładnych chłopaki nie boją się zagadać, a reszta to tylko tło. Marzyłam wiele razy, by do mnie jakiś przeciętniak na moim poziomie zagadał, ale nic z tego. Zostawiam zatem tzw. „przeznaczenie" dla pięknych ludzi. Pozdrawiam i radzę zejść na ziemię.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przewidujący-czempion-80 pisze:
Analogicznie zamiast tej wyśnionej miłości możesz spotkać laskę, która zniszczy ci życie
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
planowy-fenomen-47 pisze:
Czasem się zastanawiam czy takiej właśnie chwili dawno temu nie miałem, chociaż to strasznie krindżowa historyjka xDBył jakoś 2012, miałem z 18-19 lat, drugi tydzień w warszawie na studiach, wydygany wielkim miastem drobny chłopaczek z prowincji. Na przystanku autobusowym koło chyba ambasady USA stała koło mnie jakaś starsza - a przynajmniej dojrzalsza dziewczyna, blondynka. Nie pamiętam już jej twarzy, ale pamiętam że była bardzo ładna, szczupła. Po murku ambasady chyba czy jakimś dachu chodziły sobie koty. I ta śliczna obca dziewczyna stanęła jakoś bliżej mnie. Oglądała się kątem oka na mnie, i jakoś dziwnie pokazywać palcem na te koty w oddali, a potem nagle coś do mnie mówić od rzeczy trochę. Że "o, one chyba coś złapały/będą skakać"/cokolwiek. Nie do końca pamiętam co mówiła, ale wydawało mi się to jakieś nieskładne, jakby nawiedzone. Miała taką dziwną, niezręczną mowę ciała, no coś było nie tak.Ja wydygane chucherko wtedy pomyślałem że może jest jakaś naćpana, albo schizofreniczka, albo nie wiem z jakiegoś gangu (xD), wkręca mnie i zaraz porwie na organy. Nie ma przecież innego wyjaśnienia czemu taka rakieta do mnie nagle dziwacznie zagaduje o kotach na pustym przystanku w środku obcego wielkiego miasta.Pisknąłem zmieszany jakieś "noo" pod nosem i uciekłem do pierwszego randomowego autobusu.Czasem sobie o niej losowo przypominam. I dumam czy ja coś źle zrozumiałem, źle ją oceniłem ze strachu i uprzedzeń - i może po prostu miała jakiś autyzm, albo słowa jej się plątały z nieśmiałości, ale chciała po prostu zagadać. Tylko czemu niby do mnie? Nawet jeśli była faktycznie tylko jakaś nafurana, to i tak 10+ lat później przypominam sobie to dziwnie zainteresowane mną spojrzenie pięknej dziewczyny, i uśmiecham się sam do siebie smutno. Ehhh schizotywko z przystanku pod ambasadą, kim byłaś i dokąd zmierzałaś?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

sagyvawyotrsyq6aakzdy7ag

Dodane: 30 sierpnia 2024 - 22:44:57
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy