Czy ojkofobia to efekt propagandy czy surowa analiza rzeczywistości? Kiedyś jako młody buntownik narzekałem na Polskę bo była bieda na maxa, potem wajcha w drugą stronę i "dobre bo polskie" a obecnie i od dobrych lat nie czuje kompletnie przywiązania czy poczucia należności. Im człowiek dłużej żyje, bardziej interesuje się polityką, gospodarką, nie wiem edukacją, obserwuje otoczenie to mam wrażenie, że nic tu nie gra. Czy to chodzi o rynek mieszkaniowy, pracy, nawet rynek matrymonialny, szkolnictwo, służba zdrowia lub zwykła mentalność ludzi. To już kiedyś byłem idealistą który chce coś zmienić, naprawić ale dałem sobie spokój bo zauważyłem, że nikt nie chce zmiany a jakieś oddolne działania to ludzie wykorzystują do swoich celów a nie dobra ogółem. To, że #polska zrobiła postęp (za pieniądze z UE) przez ostatnie 10-15 lat jest niekwestionowane ale to taka fasada i case biedaka który wygrywa w lotto ale nadal ma mental biedaka. Człowiek chciałby dobrze ale wszędzie cie chcą zrobić w wała, afera goni afere a mentalność polaków to taki dobrze ubrany i wykształcony rusek ze wschodu. #gospodarka #praca #przegryw #blackpill #polska #polak #ekonomia #antykapitalizm #antynatalizm #emigracja

