Czy ojkofobia to efekt propagandy czy surowa analiza rzeczywistości? Kiedyś jako młody buntownik narzekałem na Polskę bo była bieda na maxa, potem wajcha w drugą stronę i "dobre bo polskie" a obecnie i od dobrych lat nie czuje kompletnie przywiązania czy poczucia należności. Im człowiek dłużej żyje, bardziej interesuje się polityką, gospodarką, nie wiem edukacją, obserwuje otoczenie to mam wrażenie, że nic tu nie gra. Czy to chodzi o rynek mieszkaniowy, pracy, nawet rynek matrymonialny, szkolnictwo, służba zdrowia lub zwykła mentalność ludzi. To już kiedyś byłem idealistą który chce coś…


