Nie wierzę, gdy kolejny raz czytam że ktoś w wieku 30 lat narzeka że "w tym wieku" ciężko poznawać nowych znajomych, nowe koleżanki, nowe potencjalne kandydatki na partnerki. Bo naczytał się na Wykopie głupot, że już nie jest młody, a może jest za niski, albo nie ma już połowy włosów na głowie.Ja mam bliżej do 40tki niż 30tki, 173cm wzrostu, a włosów na głowie niewiele już zostało. Jaki to problem? Żaden. Nie celuję w kobiety o wzroście 170, a raczej 160 lub mniej (zawsze takie kobiety miałem, pełno takich). Nie celuję w wymyślanie sobie fryzur - a obcinam się na łyso (pełno takich facetów). A co do poznawania znajomych - nawet bliżej 40tki cały czas poznaję nowych znajomych (pełno jest ludzi w wieku 30-40 którzy też chętnie poznają nowych ludzi).Tylko w tym roku (a mamy dopiero połowę lutego) poznałem 3 nowe kobiety, wszystkie w wieku około 30. Nie były to żadne spotkania typu randka, ale normalne rozmowy typu znajomi, bez żadnych zobowiązań, luźne rozmowy. Aktualnie nie zależy mi na byciu w związku, dlatego te znajomości które nawiązuję, są po prostu zwykłym koleżeństwem. Ale jestem pewny że gdybym jakoś bardzo poszukiwał partnerki, to obecnie w wieku bliżej 40tki jestem w stanie poznawać po 5 nowych kobiet miesięcznie. (nie twierdzę że każda z nich będzie mną zainteresowana, jasne że nie, ale mówię o samym fakcie poznawania nowych znajomych płci przeciwnej, bo możliwości na poznawanie ludzi jest mnóstwo i nie mam na myśli żadnych aplikacji randkowych)Więc tym bardziej nie rozumiem jak ktoś mając lat około 30 może narzekać że nie wie jak poznawać nowych znajomych lub raczej - znajome? Że niby "w tym wieku" ciężko? W jakim wieku? 30 to młodość, w wieku 30 to cały czas się kogoś nowego poznaje, kolegów, koleżanki, przecież w tym wieku się nie siedzi w domu, a bywa się w wielu miejscach poza pracą, uprawia się mnóstwo różnych aktywności. Ja w wieku 40 nadal będę czuł się młody i będę poznawał nowych znajomych. M.in. na tym polega życie.Więc drogi 30-latku, który narzeka na brak możliwości poznawania ludzi - to nie jest problem z wiekiem. To inny problem. Bo czy mając lat 25 byłeś duszą towarzystwa, miałeś mnóstwo znajomych i ciągle poznawałeś nowych? (głównie płci przeciwnej, bo na brak takich znajomości obecnie narzekasz) No właśnie.To problem nie z wiekiem, a z umiejętnościami społecznymi. To właśnie rozwiązuje albo podpowiada jak rozwiązać - terapia. Warto spróbować. Możesz teraz, w wieku 30, albo możesz się nad tym zastanawiać jeszcze 10 lat i w wieku 40 spróbować. Wybór należy do Ciebie.#przegrywpo30tce #przegryw #samotnosc #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski #psychologia #psychiatria #psychoterapia #terapia

