Im częściej jestem na zachodzie tym bardziej mam wrażenie jaka jest przepaść między Polską a zachodem. I mam tu na myśli mentalna przepaść, bo gospodarczo rzekomo doganiamy. Może to kwestia mojego pokolenia (milleniasów) ale w Polsce życie definujemy przez stan posiadania, dobra materialne a na zachodzie to tylko dodatek. Młodzi Niemcy nie mają takiej presji na karierę, często to zwykła fucha albo nawet sezonowa praca, jakieś bieda mieszkanie na wynajem żeby przez kilka miesięcy potem podróżować sobie budżetowo. I to nie wynika często z biedy ale ze stylu życia. W Polsce taki millenials to musi mieć wypasonie mieszkanie w centrum, jakieś roboty kuchenne, SUV-a, pić kraftową kawę, rytualne kakao, wszystko musi być fancy, premium, bio. Koniecznie iPhone i ciuchy z dużym logo albo super niszowa marka. Tak myślę że na zachodzie bardziej stawiają na relacje, swoje hobby, wolny czas, realizowanie siebie a w Polsce takie rzeczy kuleją ale każdy próbuje nadrabiać to dobrami materialnymi i ważne "jak cie widzą".#przemyslenia #polska #emigracja #zagranica #praca #polak #przegryw #gospodarka #mieszkanie

