Mirko Anonim

#ateizm

Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
Przypomniał mi się okres wielkanocy w kościele w roku 2021 i słuchanie tych wszystkich kazań na temat Jezusa Chrystusa. Próbowano w nich przekonać, jak wielkim gestem wobec pospolitego człowieka było zejście Boga na ziemię w postaci jego syna, Jezusa, i następnie przyjęcie wszystkich naszych doczesnych cierpień na własne ciało, a na końcu wręcz śmierć męczennicza na krzyżu.Niby wszystko fajnie, ale jednak wątpliwość budzi tutaj jedna rzecz, przez którą cierpienia ludzkie nijak mogą się moim zdaniem równać do tych Chrystusowych. Spójrzcie na prosty fakt - my jako ludzie nie mamy pojęcia czy…
clxy9fxwt021pkqv0cno5h1q0
Mam pytanie do innych, którzy przez to przechodzili. Byłam wychowywana w rodzinie katolickiej w której byłam karana ciszą albo płaczem gdy nie chciałam iść do kościoła, albo spowiedzi. Skończyłam 18 lat i czym prędzej wyprowadziłam się od rodziców. Nigdy nie wierzyłam w Boga, ale jak przyjeżdżam ich odwiedzać to pójdę z nimi do kościoła w niedzielę, bo dla mnie to tylko godzina, a oni są szczęśliwi. Ale jestem już tym zmęczona. Mam wrażenie, że są za słabi na prawdę. Kiedyś jak mój brat zażartował, że nie wierzę to moja mama przez cały tydzień plakala. Taka jest. Teraz moi rodzice są na…
clxqnxeyk00fokqv0t8nqvyqy
Pytanie do osób o poglądach z zakresu #ateizm #agnostycyzm - jakie fakty, spostrzeżenia, obserwacje, intuicje, i/lub strategie powodują, że najlepiej radzicie sobie z głęboką świadomością tego, że życie jest skończone, krótkie, niesprawiedliwe, nieprzewidywalne, i pełne cierpienia?Jeśli jesteście z natury weseli, to zapewne jest łatwiej - po prostu cieszycie się chwilą dzięki korzystniejszej biochemii mózgu i korzystniejszym okolicznościom życiowym, a te rozważania po prostu mniej bolą. Z tego względu najbardziej ciekawi mnie, czy są wśród was wrażliwi ateiści i agnostycy ze skłonnością do…
1590985200313
cludqwvrm00cf0mtbfte6c4e5
Czy ktoś ma doświadczenie w związku wierzący+ateista? Da się to pogodzić na dłuższą metę? Chętnie poznam różne opinie z takich związków#zwiazki #wiara #ateizm
clres3x5p002v0mm9onf1y84r
Jak poradzić sobie z głęboką i bolesną świadomością tego, że:a) życie jest krótkie, a skala cierpienia i problemów przewyższa skalę przyjemności i pomyślności,b) nasze losy zależą w przeważającej mierze od genów, wczesnego środowiska, i codziennego szczęścia, na które nie mamy wpływu,c) wolna wola jest w dużej mierze iluzją, a nasze losy po śmierci są niepewne,d) dostaliśmy nieciekawą kartę, starzejemy się, a najlepsze czasy (szczególnie jako nie-topowi mężczyźni) mamy za sobą,e) nie wiemy, czy dożyjemy czasu, kiedy od cierpienia uwolni nas #nauka i #technologia ?Zauważyłem, że…
card_essay-522692722_full
clpvaqdkz03ll0mfqa64wa5px
clnj81mle000c0mr045w1d14y
Skąd taka nienawiść wierzących do ego i osobowości?Jestem ateistą od wielu lat, ale mam w otoczeniu raczej osoby wierzące. Z czystej ciekawości czasem pytam ich o różne rzeczy i ostatnio wyszedłem przerażony robiąc po kilku różnych wyznaniach swoisty research. Mam po nim mentlik w głowie i wrażenie, że moja wizja braku życia po śmierci jest o wiele bardziej sprawiedliwa i kojąca. Zakłada ona, że może i po śmierci nic nie ma, ale jesteś unikalną wspaniałą jednostką. Tymczasem...Z perspektywy katolicyzmu twoja rodzina jest niczym. Liczy się tylko relacja z bożkiem. Już ostatnio pewna…
clm3olnua00fg0m3v759y5zal
Czy jeżeli będę się codziennie modlić słowami swoistej modlitwy agnostyka (i złożę publiczną/pisemną deklarację o podobnej treści), to czy w przypadku istnienia Boga/siły wyższej zwiększę swoje szanse na zbawienie/korzystne losy po śmierci? Mam na myśli słowa pokroju:
"Boże/Siło wyższa, jeżeli istniejesz, chcę Cię poznać, przyjąć Twoje nauczanie, wyrzec się w pełni tego, co złe, i wybrać zbawienie/najlepszy los, jaki jest dostępny człowiekowi; proszę Cię o Twoją łaskę/miłość, ponieważ w ramach mojej najgłębszej motywacji i intencji poszukuję prawdy i dobra, nie pozwól mi na potępienie/zły…
o-164107922-facebook
cllja8b1n017a0m6a1p9sheu1
Chciałem napisać długi post jak to ludzie wciskają innym terapię u psychologa za gruby hajs, podczas gdy to samo oferuje religia i kościoł za parę-parędziesiąt złotych miesięcznie (wg uznania ile wrzucasz do koszyczka), ale wiem że nikt by tego nie przeczytał, więc opowiem wam jak wygląda mój niedzielny poranek.Wstaję rano, ubieram się i idę ładnie ubrany i wyperfumowany do kościoła trochę okrężną drogą, żeby po drodze zobaczyć więcej zieleni i z rana pooglądać naturę. W kościele posłucham czytań i ewangelii oraz co tam ksiądz ma do powiedzenia - raz na parę tygodni zdarzy usłyszeć się coś…