Jak byłem młodszy to uwielbiałem czytać na wikipedii biografie znanych postaci. Nie żebym się jakoś nadmiernie ekscytował konkretnymi nazwiskami, po prostu wiele znanych osób miało bardzo barwne życiorysy. Wiele postaci miało swoisty pierdzielnik w życiu, gdzie to czym zajmowali się przez dużą część życia, niekoniecznie odzwierciedlało to, za co zostali zapamiętani. Bardzo krzępiące dla szaraczka, było to, że często nawet Ci najwięksi zaczynali w januszexach.Kiedy podrosłem, jakoś z nudów wróciłem do tego zajęcia. Tylko jak już czytasz te wszystkie biografie, jako dorosły gość, to nie ma w…


