Jestem i będę wykluczony z rynku matrymonialnego. Chłop 30 lat i go nie ciągnie do #seks. Nawet gdybym poznał jakąś tinderówkę to przecież taka chciałaby żeby na pierwszych randkach 'włączyć jej Netflixa'. I co jej powiem? Że nie, bo interesuje mnie stopniowe pogłębianie relacji gdzie potrzeba czasu na poznawanie się? Że przyjemność czerpię z przytulania, długich rozmów, patrzenia sobie w oczy, wspólnego gotowania czy spacerowania za rękę? W moim wieku każda już przeorana na wszystkie sposoby. Zresztą teraz 15-latki mają dawno ściągniętego simlocka. Każda będzie miała z tyłu głowy poprzednich…






