Opublikowane

Jak związki mogą zmienić życie samotnych

Nie rozumiem jak ktoś pisze, że kobieta nie daje szczęścia albo to nic nie zmieni u przegrywa. Może nigdy nie byłem w poważnym wieloletnim związku bo niestety szukałem głównie przez #tinder a tam wiadomo, ale chwilę gdy się spotykałem z jakąś dziewczyną uważam za antidotum na #przegryw. Dla mnie to były jedyne momenty w życiu gdzie miałem życiowego boosta, źródło energii i właściwie powód żeby wstawać rano. Jakieś małe sukcesy sprawiały mi więcej przyjemności a porażki nie robiły na mnie wrażenia. Tak samo zeszło ze mnie całe ciśnienie i presja/frustracja, że znowu muszę latami szukać i chodzić na pierwsze spotkania, myśleć co mam powiedzieć i czy mnie nie zghostuje po raz 999. Zeszła presja, że przy wyjściu z domu muszę wyglądać idealnie, być pewnym siebie, wyprostowanym, szukać wzroku kobiet tak jakbym szukał walidacji i akceptacji wśród obcych kobiet na ulicy bo nie wiem, może jakaś się trafi a muszę być gotowy. Nikt nie mówi, że związki są idealne ale dla takiego przegrywa całe życie samotnego to dostęp do bliskości, akceptacji, miłości, przyjaźni, troski, itd. to jakby przywrócić do życia trupa i potem być na haju.#zwiazki #blackpill #redpill #tfwnogf #samotnosc #depresja #przegrywpo30tce #niebieskiepaski #rozowepaski
109

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
mistrzowski-fenomen-76 pisze:
Nie rozumiem jak ktoś pisze, że kobieta nie daje szczęścia albo to nic nie zmieni u przegrywa.
Oczywiście, że nie daje ;)
Może nigdy nie byłem w poważnym wieloletnim związku bo niestety szukałem głównie przez #tinder a tam wiadomo, ale chwilę gdy się spotykałem z jakąś dziewczyną uważam za antidotum na #przegryw.
Hehe, to było krótkotrwałe. Jako wspomnienie które zazwyczaj dobrze się wspomina to jak najbardziej tak. A tak w czasie teraźniejszym to nie było to nic takiego szałowego.
Dla mnie to były jedyne momenty w życiu gdzie miałem życiowego boosta, źródło energii i właściwie powód żeby wstawać rano.
Będziesz starszy to już tak nie będzie. Człowiek z wiekiem się psuje i po 30-tce to zamiast o zaplanowanej imprezie - myśli o zaplanowanym rezonansie ;)
Jakieś małe sukcesy sprawiały mi więcej przyjemności a porażki nie robiły na mnie wrażenia.
Tak, też tak miałem. Nagle coś mnie złamało i... zjazd był straszny.
Tak samo zeszło ze mnie całe ciśnienie i presja/frustracja, że znowu muszę latami szukać i chodzić na pierwsze spotkania, myśleć co mam powiedzieć i czy mnie nie zghostuje po raz 999.
To po co być aż tak zdesperowany? Będzie to dobrze, nie będzie to też :)
Zeszła presja, że przy wyjściu z domu muszę wyglądać idealnie, być pewnym siebie, wyprostowanym, szukać wzroku kobiet tak jakbym szukał walidacji i akceptacji wśród obcych kobiet na ulicy bo nie wiem, może jakaś się trafi a muszę być gotowy.
Hahaha, a one myślisz tylko szukają Ciebie? Też tak myślałem. Jakże się myliłem. Dziewczyny nikogo nie widzą. Jedyne kogo widzą to ludzi sukcesu na Instagramie. To jest ich cel - bycie nr 1 oraz utożsamianie się z takimi osobami. Reszta społeczeństwa ich nie interesuje. Będziesz to będziesz, nie będziesz to nie będziesz :)
Nikt nie mówi, że związki są idealne ale dla takiego przegrywa całe życie samotnego to dostęp do bliskości, akceptacji, miłości, przyjaźni, troski, itd. to jakby przywrócić do życia trupa i potem być na haju.
Uzyskaj normalność w harmonii życia. Tego Ci życzę. Ni źle, ni dobrze. A zwykły normalny, naturalny stan. Wtedy nic Ci nie przeszkodzi - a i szczęście nie będzie Tobie potrzebne do codziennego funkcjonowania. Powodzenia :)
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Opinie o

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cft8owfjmnetk75oemim52cw

Dodane: 28 maja 2025 - 19:53:57
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu