Zimowy kaprysWybrałem się do panny w wiadomym celu na godzinkę.Trochę się zasiedziałem, w sumie wyszło prawie 1.5h, było całkiem przyjemnie, nie mogę narzekać.Finalnie po akcji chciałem jej dać napiwek, bo serio się starała, a mi te wydrukowane papierki niezbyt potrzebne. Dziewczyna odmawia, i każe mi następnym razem przynieść czekoladę.Trochę skonsternowany zaczynam dopytywać czy ona mówi poważnie, ona na to, że tak i zaczyna wymieniać nazwę. Dotychczas jak ktoś pisał o kwiatach czy słodyczach to mocno mnie to bawiło, nawet by mi to przez myśl nie przeszło.Niech mi to jakiś różowy wytłumaczy, bo ja już naprawdę ogarniam Waszej pokrętnej logiki.Z jednej strony idąc na takie spotkanie mam z tyłu głowy, że to jest tylko golenie frajerów. Zlej się w 5 min albo mniej i spadaj, to nie Caritas. Jak nie strzeli focha to już jest połowa sukcesu.Mam wrażenie, że kobiety zupełnie nie widzą czego chcą i trzeba im to uświadamiać. Wymagania z kosmosu, żeby w ogóle gdzieś zaprosić na randkę, ale nie widzą problemu, żeby się wypiąć losowemu gachowi za kasę.Ostatecznie okazuje się, że kasa też nie jest ważna.Czego wy od nas chcecie?!#divyzwykopem #p0lka #logikarozowychpaskow #przegryw#p0lka #blackpill #rozowepaski #przegryw #redpill

