Ja to w sumie nie zazdroszczę chadom ani oskarkom, bo i tak bym nie wykorzystał takiej szansy - nigdy nie interesowało mnie zaliczanie dziewczyn, imprezki czy bycie w centrum uwagii - od zawsze instrowertyczny, romantyczny i melchanolijny charakter. Wolałbym robić swoje i mieć jakąś skromną dziewczynę u boku dla świętego spokoju i tyle. Zazdroszczę jednak swoim rówieśnikom, bo jednak sporo typów 5-6/10 ma obecnie fajne życie a każdy poszedł podobnym schematem:- normalne wychowanie z obojgiem rodziców gdzieś pod miastem w domu- etap szkolny w swoim powiatowym i tam poznanie swojej przyszłej partnerki życiowej- studia i przeprowadzka do miasta ze swoją dziewczyną- jakiś ślub, kupno mieszkania, kariera, dzieciChyba 3/4 moich rówieśników miało taki schemat i o dziwo się sprawdza. Pozajmowali sobie fajne dziewczyny na etapie licealnym i z nimi do teraz bez dram. Tak samo beztroskie wychowanie w domu poza miastem na plus, a potem mieszkanie i praca w mieście bo możliwości. A my się potem dziwimy dlaczego na rynku kiepskie kobiety jak te fajne pozajmowane już dawno od 6-8 lat. Przecież nawet na babskich kierunkach studiów to już większość dawno zaklepane to pomyślcie sobie co musi zostać że na #tinder jakieś 25+ nadal wolne xD#niebieskiepaski #przegryw #zwiazki #blackpill #redpill #samotnosc #depresja #przegrywpo30tce

