Nie rozumiem tego gadania żeby #przegryw przestawał się porównywać z innymi, tymbardziej na social media. Przecież to jest dobra (i brutalna) weryfikacja gdzie jesteś ty, a gdzie inni. Wiadomo, że nie chodzi o porównywanie z celebrytami, tylko z twoimi starymi znajomymi ze szkoły, podwórka, itd. gdzie mieliście mniej więcej TEN SAM start. Jakaś lokalna szkoła na wsi zbiera okolicznych chłopów, potem być może jakieś liceum powiatowe też uśrednia ludzi z okolicy. Zresztą etap szkolny selekcjonuje was na podstawie podobnych wyników, lokalizacji, zdolności czy zainteresowań. Jak chodzisz do liceum w Piździeszowie Dolnym to mało prawdopodobne że jesteś w klasie z synem prezesa globalnej korporacji. Porównujesz się też z ludźmi, których znasz z widzenia/słyszenia i wiesz że mieli podobną sytuacje w domu, nie śmierdzieli groszem czy tak samo musieli zasuwać 15min z buta na autobus. I teraz.. jeśli widzisz że twój kolega z patologicznej rodziny jednak wrzuca fotki na Zanzibarze ze swoją dziewczyną to coś poszło nie tak u ciebie. Albo inny klasowy przygłup ma stanowisko manager w dużej firmie. I tak wiem, że #socialmedia trochę koloryzują ale na to też trzeba sobie zapracować. Żaden biedak nie weźmie Ferrari na kredyt bo i tak kredytu nie dostanie i nie stać go będzie na paliwo. #przemyslenia #blackpill #samotnosc #przegrywpo30tce #redpill #depresja #zwiazki #instagram

