Związek z dziewczyną od 5 lat. Przez większość czasu jest dobrze, rzadko się kłócimy i często okazujemy sobie uczucia. Od pewnego czasu dziewczyna narzeka na pracę, ale wspieram ją i wspieram również w zmianie na lepszą. Nagle dziewczyna wyznaje, że od pół roku czuje się chujowo i chyba już mnie nie kocha. Oczywiście zaskoczyło mnie to, bo nic na to nie wskazywało. Następuje długa rozmowa i wszystko jakoś się wyjaśnia. Przez jeden dzień jest nawet dobrze, znowu okazujemy sobie uczucia i normalnie rozmawiamy. Po tym dniu dziewczyna znowu mówi, że nie chce ze mną mieszkać i nie potrafi mnie kochać. Proszę ją o szansę dla nas, bo przecież szkoda tych 5 lat i jeszcze może być dobrze. Dziewczyna mówi, że przemyśli i musi wyjść do pracy. Po pracy oznajmia, że śpi u koleżanki i nie wróci na noc, bo musi odpocząć i przemyśleć.Kurwa, Mirki, nie wiem co robić. Kocham ją dalej i zawdzięczam jej najlepsze 5 lat życia, ale nie rozumiem, dlaczego nie chce nam dać szansy. Może po prostu przez chujowy nastrój spowodowany byłą pracą chce być sama, a jak już się ułoży to jej to przejdzie. Nie wiem co robić, nie potrafię na niczym się skupić tylko czekam jak idiota na jej wiadomość, która zdecyduje o całym naszym związku. Jednak nawet jak jest dobrze, to coś się może nagle zjebać i nie macie na to żadnego wpływu. Niedługo chyba zasilę szeregi tagu #przegryw#zwiazki #depresja #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #psychologia #milosc #zalesie

