mam trochę nietypowy problem z różową. Jesteśmy parę lat, nawet się zaręczyliśmy, raz jest lepiej, raz gorzej, ale ogólnie na plus. Kilka tygodni temu powiedziała, że zanim poznała mnie była wcześniej w dwóch związkach z innymi kobietami. Na początku myślałem, że żartowała, ale nie. Stwierdziła, że to już przeszłość, głupota i #bledymlodosci a w jej środowisku nie budziło to zdziwienia. Chciała mi to powiedzieć, żebym po latach nie doznał szoku jak się dowiem. Wszystko spoko, ale zryło mi to łeb. W czym tkwi problem? Różowa jest z prowincji #polskapowiatowa co prawda nie z ultra konserwatywnej rodziny, ale oprócz jej siostry nikt nie wiedział, że miała w swoim czasie dziewczyny. Teraz się zastanawiam, czy nasz związek to nie jest ściema, a ja robię za słupa, alibi, aby miała kogo przed babcią pokazać i ukryć swoje skłonności? Od razu mówię, że jej zachowanie nie wzbudza podejrzeń, ale nie mogę takich myśli wyrzucić z głowy. Zacząłem przeglądać na necie fora z wpisami o podobnych tematach i jeszcze bardziej zrobiło mi to bałagan w głowie. Różowa mówi, że żałuje, że mi powiedziała, bo momentami zachowuję się według niej jak dziecko, myślała, że poważniej to przyjmę, a to jest po prostu coś czego się nie spodziewałem. Nie smutne czy wesołe, po prostu dziwne. Od razu proszę darujcie teksty o trójkątach, bo widziałem to milion razy.#zalesie #feels #niebieskiepaski #rozowepaski #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #zwiazek #pytanie #takasytuacja

