Opublikowane

Jak radzić sobie z toksycznym środowiskiem domowym?

Powiem wam, że jestem głupi. Ale nie tak po prostu głupi, tylko tak głupi, że gdyby postawić koło mnie najgłupszego człowieka jakiego znacie, to i tak byłbym od niego 100 razy głupszy...Zapytacie, dlaczego?Postanowiłem sobie, że ten rok będzie tym, w którym w końcu wypierdolę z domu rodzinnego ( #przegrywpo30tce here), gdyż toksyczne zachowania moich starych, a zwłaszcza matki, która ma maidset typowej #p0lka, doprowadzają mnie do rozpaczy. Wszystko dobrze się składało. Sporo przed czasem spłaciłem kredo na motocykl, co sprawiało, że każdego miesiąca miałem wolne ~2000 zł, które mógłbym albo zaoszczędzić, albo przeznaczyć na najem (powiatowa b0lanada B here). Gdy dumnie to oświadczyłem w domu, rodzice stali się jakby innymi ludźmi. Nagle miła atmosfera, cud, miód i orzeszki.Niestety, trwało to dość krótko, gdyż mój dotychczasowy samochód zaczął odmawiać współpracy. Więc analizując za i przeciw, postanowiłem kupić "nowy", takie maks. 10cio letnie, z małym przebiegiem, od I właściciela, dobrze wyposażone wozidło. Wziąłem na niego pożyczkę i... Moje wolne 2000 zł, poszły się jebać, bo trzeba je teraz przeznaczać na raty + nadpłatę kredytu (aby zapłacić jak najmniejsze odsetki + wcześniejsze uwolnienie się z kajdan banku). W optymistycznej wersji, kredo będę spłacał jeszcze ~2,5-3 lata.Gdy ponownie znalazłem się w sytuacji, w której moje możliwości finansowe się ograniczyły, starzy wrócili do swojego standardowego setupu. Jazdy o byle gówno, ciche dni, przypierdalanie się o byle pierdoły. Wypominanie, że "siedzę na ich garnuszku", "rządzisz się jakbyś był tu sam" itp. itd. Słowem, ponownie stałem się przyczyną wszelkiego zła w tym domu... W moim dotychczasowym funkcjonowaniu w domu nie zmieniło się nic. Dalej sprzątam, dalej ogarniam ogród, dalej jeśli coś się popsuło to to naprawiam.Fakt, siedzenie z nimi pozwala mi zaoszczędzić trochę grosza, ale cała ta sytuacja doprowadza mnie już na skraj wytrzymałości psychicznej.Także, całkowicie świadomy konsekwencji jakie w mojej sytuacji spowoduje uwiązanie się kolejnym kredytem, na własne życzenie doprowadziłem się do punktu, w którym stoję przed dylematem:a) żyć na wynajmie = brak oszczędności, brak nadpłat kreda, ślizganie się od 10 do 10, ale spokój od toksycznych zachowań,b) życie ze starymi = szybsza spłata kredytu, odkładanie trochę kasy, wszystko to kosztem zdrowia psychicznego.Co wybralibyście na moim miejscu?#przegryw #przegrywpo30tce #finanse #kredyt #nieruchomosci #p0lka #samotnosc #depresja

Dołączona ankieta

Pytanie

Co wybralibyście na moim miejscu?

Odpowiedzi

a)
b)
313

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
zdyscyplinowany-sojusznik-96 pisze:
Kupno gruza za 15k kończy się tym, że "roczny abonament" u mechanika wynosi Cię 1/3 wartości takiego samochodu
@mirko_anonim: trafiłeś . To e39 tyle wymagało żeby przejechać te 180kkm ( ͡° ͜ʖ ͡°) nawet więcej w sumie Btw nie wiem czy "oszczędzanie w etf" ma jakiś sens, kiedy odsetki kredytu są wyższe niż rentowność tego szajsu
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@maryjuszpitagoras i @slgdfhsdhjfbs Może nie wybrzmiało to odpowiednio. Dotychczas mój dochód dzieliłem tak:- ~2000 zł szeroko rozumiane życie (paliwo, jedzenie, ciuchy, rachunki)- ~2000 zł oszczędności (waluty, ETFy, obligacje, coś na czarna godzinę do skarpety)- ~2000 zł - wolne środki, które szły na kredyt, bo mogły. Do takiej kwoty na kwitku doszedłem już będąc pod kredytem, więc podwyżka poszła na szybsze spłacenie kreda, a ja wegetowałem za to do czego się przyzwyczaiłem, czyli te ~2000 zł.Starzy do tej pory też tak mocno nie odpierdalali, ale po tym jak brat się ożenił to starym odjebało po całości. Nie wiem, czy boją się, że ja też wymknę się im z rąk, czy wręcz przeciwnie...Teraz sprawa ma się tak, że mając 2000 zł jako wolne środki, idąc na wynajem nie musiałbym rezygnować z oszczędzania kasy. A zaoszczędzona kasa miała iść właśnie na jakiś wkład własny, ew. że tak powiem, jeśli przeczekałbym starych ( ͡° ͜ʖ ͡°) to na rozliczenie się z bratem, gdybym został w domu rodzinnym.@cartman_troll w b0lanada powiatowej nikt nie wynajmuje pokoi, tylko całe mieszkania, to po pierwsze. Druga sprawa jest taka, że w którą stronę bym nie kombinował, to za mieszkanie nie wyjdzie mniej niż 1700 zł.@SokalskiWilczek Toś pojechał. Znajdź mi w 10k powiatowym mieszkanie ze studentami. Poza tym, chyba doszedłem do wieku, gdzie sen po 23 przyprawia mnie o większe przerażenie niż pobudka o 5:00 ( ͡° ͜ʖ ͡°)Alko nie pio od ponad 2 lat, więc tym bardziej nie wiem jak miałbym znaleźć nić porozumienia z takimi studenciakami ( ͡° ͜ʖ ͡°)@zdyscyplinowany-sojusznik-96 W pewnym sensie masz rację. Miałem gruza za 3,5k i uważam, że to był wzorzec samochodu. Jedyne czego brakowało mu do pełni szczęścia, to kamera cofania. Niestety z samochodem musiałem się pożegnać po kolizji. Więc na szybko kupiłem jakiegoś gruza, przy którym więcej siedziałem niż jeździłem. Powiedziałem, ze nigdy więcej takiego gówna i kupiłem 6 letni samochód z symbolicznym przebiegiem. A i tak nie obeszło się bez pozakupowych niespodzianek. Prawda jest niestety taka, że co tanie to drogie. Kupno gruza za 15k kończy się tym, że "roczny abonament" u mechanika wynosi Cię 1/3 wartości takiego samochodu.@gorobei mniej więcej tak ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
zdyscyplinowany-sojusznik-96 pisze:
Człowieku ja zaczynając karierę w IT miałem 5k pensji to kupiłem auto za 5k. I przejechałem nim 120kkm, oddalem na zlom. Zarabiałem 15k to kupiłem za 15k. Przejechałem 180kkm i oddalem na zlom.Teraz +- przy 20k msc jeżdżę golfem za 12k.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

hulctof7qdvsbbk6ggcvu5s6

Dodane: 24 maja 2025 - 13:54:58
Opublikowane

Autor był widziany9 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy