Czy jest lepsze rozwiązanie/rada dla przegrywów niż ciężka praca? Bo nie widzę innych możliwości. Jak ktoś jest #przegryw to nie ma innych kart. Nie ma bogatych rodziców którzy pomogą, znajomości, genów, kapitału, itp. Jedynie cięzka praca zostaje żeby jakkolwiek wygrywać w tym przegrywaniu. I chodzi o pożyteczną ciężką pracę, żeby to przynosiło korzyści i procentowało w przyszłości. Nie ma co ukrywać ale hajs jest ultra ważny, bo to się przekłada na to jak mieszkasz, co jesz, jak się ubierasz, czy masz na rozrywki, itd. Jakość i komfort życia. Zwłaszcza jak ktoś planuje życie samemu to zawsze wychodzi drożej. Zwłaszcza że mówiąc brutalnie rodzice kiedyś umrą i przestaną was utrzymywać. Jako stary chłop też słabo pracować z sebkami na magazynie. Moim zdaniem trzeba przekierować swoje siły na skillmaxxing i robić jakieś kursy, języki czy co tam jest teraz potrzebne. Bo łatwo zatracić się w marnowaniu czasu, doomscrollowaniu, chlaniu bo to jest przyjemne a konsekwencje odkładamy na później. #wychodzimyzprzegrywu #samotnosc #blackpill #przegrywpo30tce #niebieskiepaski #rozwojosobisty

