Dużo ostatnio dostrzegam dyskusji na temat naturalności. Będę szczery do bólu, możecie się śmiać ze mnie - jakbym wiedział na początku przygody z siłownią, że aby wyglądać jak Arnold Schwarzenegger czy Frank Zane trzeba brać tablicę Mendelejewa anabolików, to bym nigdy nawet nie poszedł na siłownię. Kiedyś myślałem, że oni po prostu ciężko trenowali po ileś godzin dziennie przez wiele lat i to z czasem człowiek staje się bykiem. Gdy dowiedziałem się, że to nieprawda, motywacja do treningów mocno spadła. Nigdy nie będę bykiem, zawsze będę szczurem. Otyli będą mieli większą łapę ode mnie i będą więksi. Szkoda było pieniędzy na karnet przez ten długi okres cope'owania i jakichś suplementów, które nic nie dają. Piszę to z wielkim żalem, bo pokochałem kulturystykę.I nie ma co pisać, że naturalna kulturystyka też jest fajna - nie jest, zawsze będziesz czuć się mały i przez to jak kulturysta drugiej kategorii, albo co gorsza, porównywać to do kulturystów z lat 20 ubiegłego wieku czy czegokolwiek innego. Wtedy to był pioneer kulturystyki i taka forma w dzisiejszych czasach, w dobie Internetu na NIKIM nie zrobi wrażenia, chyba że na twojej mamie.#mirkokoksy #mikrokoksy #kulturystyka #gorzkiezale #silownia #cwiczenia #przemyslenia

