Zainspirowany wpisem z gorących o rodzicach współczuje wszystkim urodzonym w latach 80/90 bo wiem że nasze pokolenie rodziców zrobiło większości z nas #przegryw. 1) Brak miłości między rodzicami to nic bo najczęściej były to rozbite rodziny a jeśli rodzice się nie rozwiedli to tylko dla świętego spokoju ale nadal byli dla siebie obojętni albo toksyczni. Alkohol w rodzinie to norma i zarówno ojcowie jak i matki mieli swoje za uszami. Mało się mówiło o toksycznych, apodyktycznych matkach które wchodziły na głowę ojcom i robiły z nich największych pantofli i wmawiając im całą winę. Z mojego pokolenia mało kto miał dwoje rodziców gdy wchodził w dorosłość.2) Ojciec beciak wytresowany przez matkę jako obiekt do wyżywania się, co często było powodem alkoholizmu i depresji. Generalnie brak jakiekolwiek męskiego wzorca. Częste kłótnie, sprzeczki, u niektórych przemoc.3) Post-komunistyczne wychowanie, czyli nieprzydatne rady, oszczędność na wszystkim, nie wychylaj się, najważniejsze być pilnym uczniem, "ty nie jesteś wszyscy" ale jak ktoś ma lepiej to też tak masz mieć, cokolwiek nie zrobisz to syn twojej koleżanki jest lepszy od ciebie. Jak poszedłeś na jakiekolwiek studia to już wygryw bo za ich czasów nie było tak łatwo a najważniejsze to mieć stabilną pracę jakąkolwiek (a najlepiej jedną tą samą).4) Dozwolone kary fizyczne np. pasem5) Bieda w domu, tylko bogatsi mogli sobie pozwolić na korki dla dziecka, najtańsze jedzenie6) Trzymanie pod kloszem i wpajanie strachu bo wszędzie czycha zło. Żadnego zostawania na noc w domu jak ktoś urządza impreze urodzinową. Najlepiej ograniczyć wyjścia bo wszędzie może być alkohol, papierosy, złe towarzystwo.7) Sami rodzice za bardzo nie utrzymywali kontaktu z innymi rodzicami, sąsiadami, znajomymi. #przemyslenia #boomer #80s #90s #polska #rodzice #niebieskiepaski #rozowepaski #blackpill #polskiedomy #zwiazki #relacje

