Macie jakiś cel w życiu? Do czegoś dożycie? Chcecie coś osiągnąć?Bo ja od 33 lat tak sobie żyję i właściwie to nie wiem po co. Celów jakiś nie mam, po prostu przeżyć kolejny dzień. Do 2015 roku to w sumie moim celem było to aby starzy alkoholicy się nie pozabijali podczas bycia pod wpływem alkoholu. Matce ze dwa razy się zdarzyło chcieć ojca zaciukać nożem czy podpalić w pijackim szale ale skutecznie zostało to udaremnione przeze mnie albo brata. I tak od 2016 roku to nie mam celu, bo rodzice zmarli (nie przez alkohol jak na złość), krótko po sobie i tak wegetuję. Chociaż aktualnie to brat wykazuje stany alkoholowe i też wariuje jak wypije ale jego z kolei nie mam zamiaru chronić przed samym sobą. W sumie to po części mu życzę śmierci kiedy jest pijany, bo jest nie znośny dla otoczenia i dla mnie. No ale wtedy we mnie będzie totalna pustka, bo zagrożenie, które mnie jakoś motywuje do życia zniknie wraz z nim. No i w sumie to nie mam pomysłu na swoje dalsze życie. Może by tak mnie jakiś szlag trafił tak nagle i to by się skończyło.#zycie #alkoholizm #rodzina #przemyslenia #cojaturobie

