Większość osób mnie obrazi albo pomyśli, że to bait, ale piszę na poważnie.Wiecie, jaki problem mają Polacy z podrywaniem dziewczyn - mówię o facetach, bo Polki też mają swoje, ale to osobny temat.Nie potraficie podejść, boicie się, stresujecie, zanim dasz choćby komplement. Nie jesteście sobą i za bardzo analizujecie sytuację.Przedstawię się krótko: jestem młodym facetem po 20-tce, interesuję się samorozwojem, ale równoważę to zabawą - rower i motocykl, workout, basen, podróże, czasami kluby. Mimo takiego trybu życia jestem wypoczęty, często nic nie robię i śpię długo.Podróżując po świecie widziałem, jak faceci podrywają, a jak Polacy. Podrywałem dziewczyny w Madrycie, Barcelonie, Wenecji, a nawet w Neapolu (gdzie jest trudno). Dochodzę do wniosku, że Neapolitanki są trudniejsze i jeśli poderwiesz co drugą przeciętną Neapolitankę, poderwiesz prawie każdą ponadprzeciętną Polkę.To robi się tak: dobre perfumy – nie oszczędzasz ani przy kupnie, ani przy psikaniu. Dobre ubranie - na co dzień luźno, ale na miasto w drogich markach, czasem podróbkach. Fryzura ogarnięta, luz, na co dzień tych rzeczy nie pilnuję używam zwykłego dezodorantu i jestem przeciętnie ubrany, ale jak idę na miasto to zawsze wyglądam jak najlepiej.Podchodzisz, rozmawiasz, dajesz komplement, patrzysz w oczy, rozmawiasz o głupotach, dajesz sobie luz. Przed odejściem rzucasz żart, żeby się uśmiechnęła, odchodzisz i pytasz o kontakt, najlepiej od razu umawiając się na następny dzień. Lepiej dać za mało szacunku niż za dużo.I jeszcze jedno: nie podchodź do pijanych dziewczyn i sam nie pij za dużo - nawalony poznasz tylko nawaloną, ja sam piję i palę rzadko, a jeśli już piję to rzadko się zdarza bym wypił więcej niż 2-3 piwa/drinki.#tinder #zwiazki #przegryw #podrywajzwykopem #blackpill #podroze #silownia #rozwojosobisty

