Jestem skrajnym fobikiem społecznym z problemami żywieniowymi, który młodość stracił na lęku, depresji, lata 20-30 tułał się po lekarzach żeby jakoś stanąć na nogi i w wieku 35 lat zarabiam 4k netto, a oszczędności mam 25k. Pytanie jest takie, w co mógłbym ulokować pieniądze żeby coś skapywało mi co miesiąc?Z biegiem czasu uświadomiłem sobie, że nigdy nie uda mi się funkcjonować jak normalny człowiek i moja chora głowa zawsze wygra ze mną. Odpada mi sporo możliwości zarobkowania, bo zwyczajnie psychicznie nie poradzę sobie.Szukałem czegoś, gdzie będzie mały kontakt z ludźmi i nie chciałem…