Cześć,to nie wątek podrywu, ale raczej medycyny i relacji w życiu. Dodam, że stawka jest spora (przyszłość zawodowa). Potrzebuję opinii. Mam w otoczeniu zawodowym osobę, która może być w przyszłości wsparciem albo niezwykłym zagrożeniem i myślę, że warto Was wysłuchać, a może ktoś spotkał podobny przypadek. Otóż znam dziewczynę, która jest "po przejściach" , tzn. 8-letnim, jedynym w swoim życiu związku zwieńczonym jakiś czas temu zerwanymi zaręczynami przez niedoszłego męża. Nie mieszkali razem, ale ich praca i pasja to było jedno, lovestory od nastolatka. Dobry schemat, ale partner nie…