Pisałem już o tym i nie chcę się powtarzać, ale szalenie mnie dziwi narzekanie facetów 30-35 lat na brak kobiety. Przecież to nie jest wiek na jakieś fajerwerki, romanse i ogień w łóżku. Nie mówię, że nie istnieją wyjątki od reguły, ale po co wam pchać się w związek, który nie ma nic wspólnego z niewinną, nastoletnią miłością, hucznym okresem studendzkim ect. Większość kobiet, które znam nawet jak tak zwana, wykopowa "ściana" nie spowodowała zbytniego uszczerbku na urodzie, tak mental dziadzieje ekpresowo. Jeśli mieliście to szczęście i trafiła się wam kobieta bez dziecka z poprzeedniego związku, rozwodu to myślicie, że jak to pierwsza wasza kobieta w życiu to będzie z nią całowanko w kinie czy wywijanie na imprezie? Przecież właście do tego tęsknicie. Chcecie w zamian za brak samotności mieć więcej obowiązków, suszenia głowy, marudzenia, czy nawet dyskredytowania waszych zainteresowań? Bo szukam meżczyzny, a nie chłopca? Jak była dziewczyną to na pewno miała chłopca, której nie przeszkadzał jakiś gimbazjalny mental first love boya. Gdybym tylko siedział w piwnicy i czerpał wiedzę z wykopu może nie miałbym prawa się wypowiadać. Ale sam wyszedłem z przegrywu i zacząłem randkować. Na pierwszych randkach liczyłem, że jakoś nadrobię stare niewykorzystane z przeszłości lata. Niestety rozmowa zderzyła mnie z ziemią. 90% ready to settle down. dowidzenia.jpg fajniebyłoalemuszesiespieszyc.aviMam swoją godność i nie bedę zaczynał od takiego etapu życia damsko męskiego. Seks? Może bym go miał po tych randkach, ale jeśli to ma tak wygladać to wolę #divyzwykopem albo nawet sponsoring siksy z daddy issues. Wiem, że przegryw powoduje w przeszłości, że ma się czystą kartę z życiorysu i udane życie partnera plus chęć prowadzenia spokojniejszego życia może wywoływać bolesną zazdrość, więc lepiej nie bawić się w dorosły związek z dziurą w sercu i wspomnieniach. Po trzydzietsce też mężczyźnie wchodzi racjonalizm i pewne rzeczy też tracą na wartości. Mam sąsiedznie małżeństwo w moim wieku za ścianą i powiem szczerze niezbyt im zazdroszczę. Zero fajerwerków, zabawy. Dlatego wolę samotność. Ma ona swoje minusy, ale jak człowiek chce uniknać rozczarowania czekaniam na nadrobioną pierwszą miłość to samotność jest jedynym sensownym rozwiązaniem. Tym bardziej że jak czytam czasami na tagach kąśliwe komentarze kobiet w wieku około 30 lat, że tak, one mają 30 lat, wybawiły się, a teraz to oczywiste, że zwiazek musi być prozaiczny i nudny to naparwdę moj drodzy towarzysze, dajcie sobie czas to czarodzieja, potem seks na divach dla zaspokojenia ciekawości i MGTOW przez całe życie. #MGTOW #samotnosc #zwiazki #blackpill #redpill #przegryw

