#psychologia #psychiatria #depresja #samotnosc #przegryw #przegrywpo30tce #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskowZbierałem się dobre kilka lat żeby się zapisać na terapię. Wyobrażałem sobie że taka terapia wygląda tak, że terapeuta mnie wypytuje o wszystko, a ja muszę odpowiadać, że to takie jakby przesłuchanie, czego się zawsze obawiałem.Zebrałem się w sobie, na zasadzie że nie mam nic do stracenia, najwyżej stracę te pieniądze na jedno spotkanie. Wybrałem terapię on-line, żeby nie trzeba było nigdzie chodzić (nie że się bałem iść, ale po prostu zakładałem że to tylko jedno spotkanie i wcale mi się nie spodoba, to wezmę najwygodniejszą formę).I godzinę poranną (najwcześniejszą), żeby nie stresować się pół dnia w oczekiwaniu. Co się okazało?Pani terapeutka około 30 lat, rozmowa jak z dobrą koleżanką, dosłownie, tak dobrze się rozmawiało, że nie miałem najmniejszego poczucia że to obca osoba, nie mogę się doczekać kolejnej rozmowy. Jedna godzinna rozmowa, a już nastrój lepszy. Głupi byłem że tyle lat to odkładałem.Polecam wszystkim którzy się zastanawiają.

